Nowy sposób wyborów sędziów do Krajowej Rady Sądownictwa, zmiany w Kodeksie postępowania karnego, nowe zasady wsparcia dla obywateli Ukrainy w Polsce – podsumowujemy 50. posiedzenie Sejmu.
Sejm przyjął nowelizację ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa. Nowe prawo zakłada zmianę sposobu wyboru sędziów-członków KRS. Obecnie, po zmianach przeprowadzonych przez PiS w 2017 r. sędziowską część rady wybiera Sejm. Obecna większość uznaje to rozwiązanie za niekonstytucyjne i chce, by wyboru sędziów dokonywali sędziowie.
Wybory mają być bezpośrednie i tajne, a wybierać członków KRS będą mogli wszyscy sędziowie. 15 sędziów-członków KRS ma pochodzić ze wszystkich szczebli sądownictwa, najwięcej z sądów rejonowych. Kontrowersje budzi ograniczenie biernego prawa wyborczego, m.in. uzależnienie go od 10-letniego stażu jako sędzia.
Ustawę poparło 232 posłów z koalicji rządzącej, w tym 3 niezrzeszonych. Przeciw był PiS, część Konferencji i KPP. Wstrzymali się posłowie Razem, 5 Konfederatów i posłowie koła Demokracja Bezpośrednia (dawniej Republikanie).
minister sprawiedliwości Waldemar Żurek:
Ustawa zakłada wybór sędziów członków krajowej rady przez wszystkich sędziów. W Krajowej Radzie Sądownictwa będą reprezentowani sędziowie wszystkich rodzajów i szczebli sądownictwa, tj. Sądu Najwyższego, sądów powszechnych, administracyjnych, wojskowych, w liczbie odpowiadającej liczebności poszczególnych grup sędziów.
Marcin Porzucek (PiS):
Art. 4 konstytucji wskazuje, że władza zwierzchnia należy do narodu, który wykonuje ją bezpośrednio bądź poprzez swoich przedstawicieli, czyli parlamentarzystów. Sędziowie nie są władzą wybraną w bezpośrednich wyborach przez naszych obywateli. A zatem nie mają czynnego prawa. Mają jedynie prawo bierne, opisane w art. 187. Dlaczego chce pan podważyć zapisy konstytucyjne mówiące o prawach obywateli, o demokracji, a nie o sędziokracji?
Marcelina Zawisza (Razem):
Wymóg uzyskania 100 odrębnych głosów poparcia niewątpliwie stanowić będzie dla wielu osób barierę. Wydaje się, że proponowane rozwiązanie będzie premiowało duże stowarzyszenia sędziowskie, zdolne do zebrania wielu równoległych list poparcia, jednocześnie stawiając w gorszej sytuacji sędziów niezrzeszonych oraz mniejsze zrzeszenia, które w praktyce będą mogły zgłosić co najwyżej jednego kandydata.
Katarzyna Ueberhan (Lewica):
Najistotniejszą zmianą proponowaną w projekcie jest odejście od wyboru sędziów, członków KRS, przez polityków. To przywrócenie mechanizmu, w którym decydującą rolę w procesie będzie odgrywać środowisko sędziowskie, zasady, że sędziów wybierają sędziowie w procedurze powszechnej, równej, bezpośredniej i tajnej. To nie są tylko i wyłącznie technikalia, bo tajność i powszechność głosowania oznacza realną ochronę przed presją, także wewnętrzną.
Sejm przyjął nowelizację Kodeksu postępowania karnego i innych ustaw. Prace w tej sprawie trwały łącznie nad projektami przygotowanymi m.in. przez rząd, PiS, Polskę 2050 czy Konfederację.
Ostatecznie nowelizację poparły kluby koalicji i koło Razem, czworo niezrzeszonych i Zbigniew Chmielowiec z PiS, w sumie 240 posłów. Przeciw głosowała reszta posłów PiS. Konfederacja, KKP i Demokraci wstrzymali się od głosu.
Projekt zakłada m.in. zmiany dotyczące tymczasowego aresztowania – ma być ono stosowane na krótszy okres, przy cięższych przestępstwach i z wyraźnym uzasadnieniem przyczyn. Nowelizacja wyklucza również używanie dowodów, które zostały uzyskane w nielegalny sposób.
Aleksandra Kot (KO):
Ważna zmiana ma ograniczyć możliwość wykorzystywania w procesie karnym dowodów uzyskanych z naruszeniem prawa, zwłaszcza przez organy państwa. Przeprowadzenie i wykorzystanie do celów postępowania karnego dowodu uzyskanego w sposób nielegalny będzie, oczywiście w przypadku wejścia w życie tej ustawy, niedopuszczalne.
Michał Gramatyka (Polska 2050):
Jesteśmy w czołówce europejskich państw pod kątem stosowania tymczasowych aresztów. (...) Często bez realnego uzasadnienia (...). Tymczasowe aresztowanie samo w sobie nie może być karą antycypacyjną. Nie może być tak, że izolujemy człowieka na długie miesiące, a przy okazji organom ścigania nie do końca się chce, nie do końca są zmotywowane, żeby zbierać materiał dowodowy w terminie.
Grzegorz Lorek (PiS):
Czy macie badania, ile przestępstw było w Polsce i jak aresztowania wpłynęły na to, że później były wyroki skazujące? Mówię tu o przestępczości zorganizowanej lub tej przestępczości, która jest zagrożona wysoką karą pozbawienia wolności. (...) Jeżeli chcemy złagodzić prawo, to nie oszukujmy się. Konsekwencje dotkną nas wszystkich.
Witold Tumanowicz (Konfederacja):
Szczególnie istotne jest zachowanie przepisów ograniczających stosowanie tymczasowego aresztowania. W projekcie wprowadzono zakaz stosowania aresztu wobec spraw zagrożonych karą do 2 lat, a także ograniczono maksymalny łączny czas stosowania tymczasowego aresztowania do roku. Były to propozycje zgłoszone w naszym projekcie ustawy i zostały uwzględnione.
Sejm przyjął ustawę wygaszającą ustawę o pomocy obywatelom Ukrainy. Obecnie status, prawa i obowiązki obywateli Ukrainy, którzy przybyli do Polski po pełnoskalowej rosyjskiej agresji, reguluje specjalna specustawa, która obecnie obowiązuje do 4 marca 2026.
Sejm przyjął pakiet zmian, które mają wygasić tę szczególną ustawę, ale zarazem dostosować polskie prawo do aktualnej sytuacji migracyjnej.
Ustawę poparło 232 posłów z klubów koalicji. Przeciw głosowało 23 posłów – Konfederacja, KKP i 6 posłów PiS. Reszta klubu PiS, koła Razem i Demokratów wstrzymała się od głosu.
Urszula Nowogórska (PSL):
Celem ustawy jest ujednolicenie systemu wsparcia dla uchodźców podlegających ochronie czasowej, dostosowanie przepisów do nowej rzeczywistości migracyjnej oraz przejście z rozwiązań nadzwyczajnych do systemowych. Po 4 latach wojny na Ukrainie sytuacja uchodźców w Polsce jest ustabilizowana. Instytucje publiczne nauczyły się obsługiwać cudzoziemców w ramach zwykłych procedur. Następuje również integracja z Polakami. Dzieci ukraińskie chodzą do polskich szkół. Większość uchodźców znalazła zatrudnienie.
Paweł Hreniak (PiS):
Nie jest to pełne wygaszenie, lecz przeniesienie wielu rozwiązań do innych aktów prawnych, z wydłużeniem niektórych terminów, które miały wygasnąć w marcu 2026 r. Uczciwiej byłoby zatytułować tę ustawę nie o wygaszeniu, tylko o kontynuacji niektórych rozwiązań wynikających z ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy. Ustawa być może idzie w dobrym kierunku, bo ogranicza wydatki. Pytanie tylko, czy jest to krok wystarczający.
Artur Łącki (KO):
Panie pośle Hreniak, wygaszanie. Dobrze jest użyte to słowo, bo wygaszanie to jest proces trwający w czasie. Taka jest intencja ustawodawcy i ministra, żeby wygasić te wszystkie przywileje w jakimś dłuższym okresie. Myślę, że do połowy 2027 r. wszystkie przywileje będą wygaszone. Gdybyśmy mieli to zrobić już teraz, to byłoby zgaszenie. Język polski.
Ustawa pomocowa stworzyła osobny system prawny upraszczający zasady pobytu, pracy, świadczeń, edukacji dla uchodźców wojennych z Ukrainy. Proponowane zmiany z uwagi na ustabilizowanie się sytuacji mają ten system wygasić, a zamiast tego powstanie wspólny system ochrony czasowej dla wszystkich cudzoziemców. Projekt zakłada przedłużenie legalności pobytu osób uciekających przed wojną oraz obywateli Ukrainy, których dokumenty pobytowe były przedłużane w związku z wojną. Rozwiązanie to umożliwi im w okresie do 4 marca 2027 r. złożenie wniosku o legalny pobyt. I wtedy zgasimy.
Włodzimierz Skalik (Konfederacja Korony Polskiej):
Składam wniosek o odrzucenie tego projektu w całości, ponieważ jest to próba oszukania opinii publicznej. Polacy udowodnili, że są bardzo przychylni naszym sąsiadom Ukraińcom, natomiast nie chcą nadzwyczajnych przywilejów dla tych osób. Konfederacja Korony Polskiej wnosi hasło: stop ukrainizacji Polski.