Zbieramy wszystkie obietnice polityków

Od lutego można poznać obietnice wyborcze polityków w ich indywidualnych profilach na MamPrawoWiedziec.pl.

Już teraz jest ich ponad 1 200. Większość polityków – posłów, senatorów, europarlamentarzystów i prezydentów miast – ma przynajmniej jedną zarchiwizowaną wypowiedź. W przypadku niektórych potrzebne jest uzupełnienie lub stworzenie archiwum obietnic od zera. Mogą to robić sami internauci.

W profilu każdego polityka na MamPrawoWiedziec.pl dostępne jest narzędzie, przy pomocy którego można w prosty sposób dodać zasłyszaną lub przeczytaną obietnicę wraz z jej źródłem.

Dzięki temu w trakcie sprawowania urzędu przez danego polityka można zestawiać obietnice z praktyką rządzenia. A pod koniec kadencji rozliczyć i ocenić wybrane władze. Takie podsumowania powstaną w serwisie MamPrawoWiedziec.pl.

Obecnie wyświetlane obietnice są efektem pracy kilkudziesięciu wolontariuszy i e-wolontariuszy, którzy przez dwa lata przeczesywali internet w poszukiwaniu publicznych deklaracji polityków, ich programów wyborczych i priorytetów kampanii.

W związku ze startem kampanii wyborczej szczególnie rozwijać się będą strony z obietnicami kandydatów na prezydenta. Już dziś można uzupełniać profile trzech oficjalnie zarejestrowanych kandydatów: Andrzeja Dudy (PiS), Janusza Korwin-Mikkego (KORWiN), Janusza Palikota (TR), Magdaleny Ogórek, Bronisława Komorowskiego, Adama Jarubasa (PSL), Pawła Kukiza, Mariana Kowalskiego '(RN), Anny Grodzkiej (Zieloni), Jacka Wilka (KNP), Wandy Nowickiej (UP), Adama Słomki, Włodzimierza Korab-Karpowicza.

Samo MamPrawoWiedziec.pl powstało w 2007 r. i jest pierwszą polską instytucją obywatelską, która realizuje ideę smart voting – dostarcza informacji o osobach pełniących wybieralne funkcje publiczne, pomaga świadomie głosować w wyborach, a potem przyglądać się działalności polityków i samorządowców. Na co dzień zarządza bazą danych biograficznych wszystkich polityków pełniących funkcje publiczne, publikuje analizy danych dotyczące działalności Sejmu, Senatu, Parlamentu Europejskiego i samorządu.