Gdańsk: bilans 4 lat prezydentury Pawła Adamowicza

48-letni Paweł Adamowicz jest prezydentem Gdańska nieprzerwanie od 1998 roku. W czwartej kadencji postawił na inwestycje, nie poradził sobie z edukacją i bezrobociem. Składając niepełne oświadczenie majątkowe, stracił na wiarygodności jako polityk, jednak sondaże dają mu szansę na piątą kadencję. Bilans kadencji przygotowały MojaPolis.pl i MamPrawoWiedziec.pl.

 
 
 
 

 *dochody i majątek prezydenta szacowane na podstawie złożonego przez niego oświadczenia majątkowego za 2013 r.

Wyniki w wyborach w 2010 r.

 

 
Prezydent Gdańska od 1998 r. Paweł Adamowicz jest prawnikiem i specjalistą do spraw samorządu terytorialnego. W latach 80. zaangażował się w działalność opozycyjną, był wydawcą prasy podziemnej. W 1988 r. współorganizował strajk studentów Uniwersytetu Gdańskiego na rzecz poparcia stoczniowców. Członek rad nadzorczych: od 2005 r. Zarządu Morskiego Portu Gdańsk, od 2007 r. Gdańskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej. Zasiada w radzie Fundacji Rozwoju Uniwersytetu Gdańskiego i radzie Fundacji Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego. Od 2007 r. stoi na czele Unii Metropolii Polskich.
 
Po 1989 r. Adamowicz należał do Partii Konserwatywnej i Stronnictwa Konserwatywno-Ludowego. Od 1990 r. działa w samorządzie. Przez 8 lat był gdańskim radnym (l. 1990-98), od 1994 r. pełnił funkcję przewodniczącego rady miasta. W l. 1990-94 był delegatem miasta Gdańsk w sejmiku województwa pomorskiego. Adamowicz jest współzałożycielem Platformy Obywatelskiej (2002 r.), członkiem partii jest do dziś.
 
W 1998 r. po raz pierwszy został prezydentem Gdańska (startował z listy AWS, prezydenta wybrała rada miasta). Wyborcy dobrze ocenili jego pierwszą kadencję – starając się o reelekcję w 2002 r., w drugiej turze pokonał Marka Formelę (SLD-UP), różnicą 43 895 głosów. 4 lata później, ponownie startując z list PO, udało mu się wygrać już w pierwszej turze z 61-procentowym poparciem. W 2010 r. wygrał po raz czwarty, w pierwszej turze otrzymał 54 proc. głosów.
 
Przewaga w radzie miasta. W gdańskiej radzie zasiada 34 radnych, w tym 26 z PO, siedmiu z PiS i jeden z SLD. Adamowicz nie zawsze jednak mógł liczyć na poparcie rady. W 2012 r. w klubie nastąpił rozłam podczas debaty nad podwyżką cen biletów miejskich. Radni zarzucili Adamowiczowi, że coraz rzadziej uczestniczy w sesjach rady i nie konsultuje z nimi swoich projektów. Ostatecznie podczas kluczowego głosowania radni zachowali jedność z prezydentem.
 
Kłopoty z policzeniem majątku. W 2013 r. CBA wszczęło śledztwo przeciwko Adamowiczowi w sprawie nieprawidłowości w jego oświadczeniu majątkowym. Prezydent przyznał, że składając oświadczenie, nie wymienił jednego z mieszkań, zaniżył dochód z wynajmu lokalu i nie umieścił informacji o zasiadaniu w radzie Fundacji Rozwoju Uniwersytetu Gdańskiego. Zapowiedział wówczas, że jeżeli prokuratura postawi mu zarzuty, nie będzie kandydował z list PO. Śledczy jednak dotąd ich nie postawili, nie podają również szczegółowych informacji na temat przebiegu postępowania. O piątą kadencję Adamowicz będzie się starał z list swojej partii.
 
Kontrkandydatem prezydenta w jesiennych wyborach będzie poseł Andrzej Jaworski (PiS). To jego trzeci start w wyścigu o fotel prezydenta Gdańska. Kandydatem komitetu SLD-Lewica Razem jest Jarosław Szczukowski, wykładowca akademicki, szef gdańskich struktur SLD. Z komitetu wyborczego „Masz Wybór” startuje Waldemar Bartelik, były szef koncernu Energa (w l. 2002-06) i były prezes Pomorskiego Wojewódzkiego Związku Piłki Siatkowej. Z poparciem komitetu „Gdańsk Obywatelski” startuje Ewa Lieder, przewodnicząca zarządu dzielnicy Wrzeszcz Dolny. Kandydatem Nowej Prawicy jest Zbigniew Wysocki, informatyk, szef partii w Gdańsku.
 
W przeprowadzonym w listopadzie 2013 r. przez „Gazetę Wyborczą Trójmiasto” sondażu Adamowicz miał 28 proc. poparcia i 10-punktową przewagą nad Jaworskim (PiS). Wg Homo Homini w czerwcu 2014 r. Adamowicz mógł liczyć na głosy 38 proc. wyborców.
 
 
14 proc. budżetu z Unii i umiarkowane długi. W l. 2010-13 Gdańsk zainwestował 3,3 mld zł: m.in. w budowę nowych dróg, modernizację gospodarki odpadami komunalnymi i kanalizację. Do projektów dofinansowanych z funduszy unijnych miasto dokładało wkład własny, co było jedną z przyczyn wzrostu poziomu zadłużenia z 42 proc. w 2010 r. do 48 proc. w 2013 r. rocznych przychodów miasta. To jednak i tak jeden z najniższych wskaźników zadłużenia wśród metropolii. 
 
 
 
Nowe tramwaje i torowiska. W l. 2010-13 największa cześć miejskiego budżetu przeznaczona była na inwestycje oraz utrzymanie komunikacji publicznej i dróg: 3,5 mld zł (blisko 7,6 tys. zł na mieszkańca). Wśród metropolii więcej na ten cel wydaje tylko Warszawa. W czwartej kadencji Adamowicza ratusz rozpoczął kilka inwestycji związanych z rozwojem sieci drogowej. Do największych należą: trasy W-Z i Sucharskiego (zrealizowane) i będące w trakcie budowy: trasa Słowackiego oraz tunel pod Martwą Wisłą.

W kampanii w 2010 r. obecny prezydent obiecywał dwie nowe linie tramwajowe: na Łostowice i na Morenę. Powstała tylko jedna z nich. Planował również całkowite zastąpienie starych tramwajów niskopodłogowymi (obietnica została zrealizowana częściowo, ratusz nie wycofał z eksploatacji starych składów, dodał tylko nowe). Gdańszczanie uniknęli wysokich podwyżek cen biletów – za komunikację płacą mniej niż mieszkańcy innych miast. Od 2012 r. bilet jednorazowy kosztuje 3 zł (wcześniej 2,8 zł). 
 

Bezrobocie lekko w górę. W l. 2010-13 bezrobocie w Gdańsku wzrosło o 1,2 pkt proc. W 2013 r. wynosiło 6,6 proc. (6. miejsce w rankingu 12 metropolii). Pracę łatwiej znaleźć w zawodach niskokwalifkowanych i pracach sezonowych (hotelarstwie, turystyce, budownictwie i przemyśle stoczniowym). W 2013 r. pracownicy przedsiębiorstw zarabiali średnio 4,6 tys. zł brutto. W metropoliach na wyższe zarobki mogli liczyć tylko mieszkańcy Warszawy i Katowic. 
 
 
Boom mieszkaniowy. W l. 2010-12 przybyło w Gdańsku 10 tys. nowych mieszkań. Biorąc pod uwagę liczbę mieszkańców, to najwięcej spośród wszystkich metropolii (20 mieszkań na 1 tys. mieszkańców).
 
Niespełna 11 proc. lokali należy do miasta. W l. 2010-12 liczba miejskich lokali zmniejszyła się o 13 proc. – najemcy mogli kupować je po preferencyjnych stawkach, ratusz zdecydował się również na rozbiórki budynków w złym stanie technicznym. Tylko 8,5 proc. miejskich budynków jest w dobrym stanie, w 32 proc. mieszkań nie ma łazienek, a tylko 40 proc. wyposażonych jest w centralne ogrzewanie. Adamowicz przeprowadził kontrowersyjną reformę opłat za mieszkania komunalne. Wzorując się na Białymstoku, ratusz zlikwidował strefy czynszowe i wprowadził jednakowe stawki za m2 (10,20 zł) bez względu na to, w której dzielnicy znajduje się budynek. Osoby o najmniejszych dochodach mogą liczyć na ulgi. Nowy system opłat miał zachęcić użytkowników lokali komunalnych do ich wykupienia. Reforma przyniosła miastu wzrost dochodów z mieszkań wykupionych, zwiększyła się jednak kwota zobowiązań za lokale, których najemców nie stać na opłaty w nowym systemie. 
 
Zaniedbana polityka rodzinna. Gdańsk niewiele zrobił, aby pomóc rodzicom z małymi dziećmi w godzeniu pracy i opieki. Miejsce w żłobku znajduje tylko co dwudzieste dziecko przed ukończeniem trzeciego roku życia. Nieco lepiej jest z dostępnością przedszkoli, ale ciągle co piąte dziecko w wieku 3-5 l. nie jest objęte publiczną opieką przedszkolną. To stawia Gdańsk na szarym końcu w rankingu metropolii. Na plus ratuszowi można zaliczyć powstanie Karty Dużej Gdańskiej Rodziny. Uruchomiona w już lutym 2011 r. daje m.in. możliwość darmowego przejazdu transportem miejskim dla rodzin wielodzietnych oraz zniżki i darmowe wejściówki do muzeów, instytucji kultury oraz ZOO. Dla przypomnienia: ogólnopolska Karta Dużej Rodziny funkcjonuje dopiero od czerwca 2014 roku.
 
 

Bilans edukacji na minus. Gdańsk nie jest liderem również pod względem wyników edukacyjnych. W egzaminach, które wzięliśmy pod uwagę – po 6 klasie szkoły podstawowej oraz maturze na poziomie podstawowym z języka polskiego i matematyki – uczniowie osiągali słabsze niż przeciętne rezultaty na tle swoich rówieśników z innych dużych miast. W wynikach egzaminu po szóstej klasie szkoły podstawowej Gdańsk znajduje się na 6. miejscu, z matury na poziomie podstawowym z języka polskiego – na 10., z matematyki – na 12. Jednocześnie Gdańsk wydał na edukację najwięcej ze wszystkich metropolii w przeliczeniu na jednego ucznia szkoły podstawowej: 9,9 tys. zł (1. miejsce), na jednego ucznia liceum: 9,5 tys. zł (2. miejsce). W mijającej kadencji największą gdańską inwestycją oświatową była budowa nowej siedziby szkoły podstawowej w Kokoszkach. Budynek ma 12 tys. m2, publiczną bibliotekę, nowoczesne sale gimnastyczne i lekcyjne. Ratusz zapowiada, że do końca 2015 r. powstanie przy niej także basen, orliki i place zabaw. 
 
 
Kultura. W l. 2010-13 Gdańsk przeznaczył na kulturę niespełna 4 proc. budżetu (w rankingu 12 metropolii 6. miejsce). Po czwartej kadencji Adamowicz zostawi wielkie instytucje: Europejskie Centrum Solidarności (232,5 mln zł,  w tym dotacja z Unii – 107,5 mln zł) oraz Teatr Szekspirowski (93,8 mln zł, w tym dotacja z Unii – 51,1 mln zł). Trwa budowa Muzeum II Wojny Światowej (przewidywany koszt 250 mln zł).

Bilans bezpieczeństwa na plus. Podobnie jak w całym kraju policja w Gdańsku notuje spadek przestępczości. W 2010 r. zarejestrowano w Gdańsku ponad 50 przestępstw na 1 tys. mieszkańców. Wówczas Gdańsk znajdował się na 10. miejscu rankingu spośród 12 metropolii. W 2012 r. policja zanotowała niewiele ponad 30 przestępstw na 1 tys. mieszkańców, co sytuuje miasto na 6. pozycji w rankingu bezpieczeństwa. Ratusz zainwestował w ochronę przeciwpowodziową – rozbudował kanały retencyjne, ulepszył wały przeciwpowodziowe i zmodernizował kanalizację deszczową. W 2013 r. miasto wydało na te cele 344,7 mln zł (141,6 mln zł stanowiły środki zewnętrzne: 124,5 mln zł – fundusze UE, 17,1 mln zł – dotacja wojewody pomorskiego).
 
 
 
W miarę oszczędne urzędowanie. W l. 2010-13 wydatki na funkcjonowanie urzędu miasta w Gdańsku wyniosły 500 mln zł, blisko 5 proc. ogólnej sumy przychodów miasta. Koszty funkcjonowania lokalnej administracji samorządowej sięgnęły ponad 1 tys. zł  na mieszkańca. To niedużo w porównaniu z innymi metropoliami.
 
 
 
Bilans. Swoją czwartą kadencję Paweł Adamowicz poświęcił na wielkie inwestycje. Ratusz wsparł się dotacjami z Unii, nie zadłużając przy tym znacząco budżetu miasta. Adamowicz zostawia Gdańsk z nowymi drogami, liniami tramwajowymi, taborem oraz 10 tys. mieszkań. Miasto nie poradziło sobie z opieką przedszkolną i organizacją szkolnictwa. Wyniki egzaminów gdańskich uczniów należą do najniższych w Polsce. Mimo tego stolica Pomorza pozostaje atrakcyjnym miejscem do zamieszkania: w l. 2010-13 liczba mieszkańców zwiększyła się o 4,5 tys. osób. Większe problemy niż z zarządzaniem miastem Adamowicz miał z przejrzystością działań. Złożył nieprawdziwe oświadczenie majątkowe, krytycy zarzucali mu też niejasne powiązania z deweloperami. Sondaże wskazują, że w walce o piątą kadencję Adamowicz nie ma szans na wygraną w pierwszej turze.
 
 
 
Zestawienie danych przygotowały zespoły serwisów mamprawowiedziec.pl i mojapolis.pl. Do analizy przed wyborami samorządowymi wybraliśmy 12 metropolii: Gdańsk, Bydgoszcz, Białystok, Lublin, Łódź, Katowice, Kraków, Rzeszów, Warszawa, Wrocław i Szczecin.
Pod uwagę bierzemy cztery lata mijającej kadencji. Przedstawiamy sylwetkę prezydenta i analizujemy siedem dziedzin funkcjonowania samorządów: finanse miast, komunikację, rynek pracy, mieszkalnictwo, politykę rodzinną, edukację i bezpieczeństwo. Prezentowane przez nas dane dotyczą zarówno spraw, na które samorząd i prezydenci mieli bezpośredni wpływ, jak i takich, które zależały od nich tylko w ograniczonym zakresie.