Depenalizacja czy twarde prawo. Jak posłowie chcą walczyć z narkotykami?

Od lat 60. ubiegłego wieku w polityce narkotykowej panowała tzw. doktryna walki z narkotykami.

 

 

Jej zasadnicza treść opierała na dość jednoznacznych rozwiązaniach prawnych, zakazujących nie tylko produkowania i rozpowszechniania narkotyków, ale także posiadania na własny użytek. W 2011 r. Światowa Komisja ds. Polityki Narkotykowej (Global Commission on Drug Policy) opublikowała raport podsumowujący 50 lat polityki narkotykowej na świecie. Zdaniem GCDP wojna z narkotykami zakończyła się klęską. Zapoczątkowało to stopniową zmianę kursu w polityce narkotykowej na świecie. W dyskusjach w Polsce zaczęły pojawiać się postulaty lobbujące za legalizacją narkotyków miękkich lub przynajmniej ich depenalizacji, czyli zniesienia kar za posiadanie niewielkiej ilości na własny użytek.
 
W Polsce istnieją dwie substancje o działaniu psychoaktywnym i toksycznym, które są legalne i łatwo dostępne dla dorosłych obywateli – alkohol i tytoń. Szkodliwe dla zdrowia, są ważnym produktem przemysłu rolnego i spożywczego, a także źródłem przychodów do budżetu państwa. Ich użycie wiąże się z określonym obyczajem, sankcjonowanym tradycją. Inne substancje psychoaktywne, na przykład marihuana czy tzw. dopalacze, są rozpowszechniane na pograniczu prawa, pół-legalnie bądź całkowicie nielegalnie.
 
Polityka narkotykowa jest przedmiotem debaty VII kadencji Sejmu. Serwis MamPrawoWiedziec.pl sprawdził, jakie konteksty i znaczenia dominują podczas dyskusji na temat narkotyków. Analizie poddaliśmy wypowiedzi posłów na posiedzeniach Sejmu, pod kątem użycia takich słów jak: narkotyki, marihuana oraz dopalacze we wszystkich formach gramatycznych. Przyjrzeliśmy się też projektom ustaw dotyczących tego tematu. Dane ministerialne, dotyczące polityki narkotykowej zestawiliśmy z danymi o innej używce, również zaliczanej przez polskie ustawodawstwo (klasyfikacja KBPN) do grupy substancji psychoaktywnych, ale podlegającej zupełnie innej polityce – nikotyny.
 
Narkotyki jako używka
 
Narkotyki są zaliczane do grupy używek, substancji spożywczych wywołujących pożądany stan i często prowadzących do uzależnienia. W Polsce legalne są rozmaite używki, jednak do grupy najbardziej szkodliwych i podlegających restrykcyjnym regulacjom prawnym, należą przede wszystkim legalne: alkohol i nikotyna, zawarta w tytoniu oraz całkowicie nielegalne narkotyki, czyli substancje psychoaktywne. Narkotyki podlegają ustawie o przeciwdziałaniu narkomanii, z kolei alkohol i nikotyna, w zakresie skutków społecznych ich zażywania, odpowiednio: ustawie o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi oraz ustawie ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych.
 
Odsetek osób, które miały kontakt z marihuaną to około 7-9%, z amfetaminą – 3%. Narkotyki są w Polsce nieporównanie mniej popularne niż alkohol i papierosy, co wynika m.in. z faktu, że są nielegalne i trudniej dostępne niż alkohol i papierosy. Liczba osób uzależnionych od narkotyków w Polsce wynosi ok. 100-125 tys. (J.Sierosławski IPiN). Analogiczne dane przytaczają autorzy Krajowego raportu o sytuacji narkotykowej w Polsce z 2009 roku. Wśród młodzieży odsetek osób, którym zdarza się zażywać marihuanę jest większy niż wśród ogółu Polaków i mieści się w przedziale 10-15% w zależności od wieku (Raport ESPAD). W Raporcie Krajowym z 2009 roku o sytuacji narkotykowej w Polsce 12% badanych w wieku szkolnym deklarowało, że miało kontakt z marihuaną lub haszyszem, a 2% z amfetaminą (jest to o kilka punktów procentowych mniej niż w 2003 roku). Z badania wynika, że substancjami psychoaktywnymi, z którymi młodzież miała kontakt najczęściej są właśnie marihuana lub haszysz (30,5%), leki nasenne (22%) oraz amfetamina (9%). Do stosowania dopalaczy przyznało się 3,5% badanych. Badanie wykazało także, że wśród 17% młodych respondentów popularne jest zażywanie marihuany razem z alkoholem. (Raport KBPN)
 
Używką najczęściej prowadzącą do nałogu jest w Polsce nikotyna – regularnie zażywa ją prawie 1/3 dorosłej populacji w Polsce. (Raport ESPAD) Te dane potwierdza raport Ministerstwa Zdrowia i Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), szacujący, że papierosy pali 29% dorosłych Polaków (Raport MZ i WHO). Palenie tytoniu jest też uważane za najczęstszą przyczynę zachorowań na nowotwór płuc. Alkohol także jest powszechnie używaną substancją, jednak jego spożywanie nie wiąże się z tak wysokim wskaźnikiem uzależnień jak w przypadku nikotyny – osoby nadużywające alkoholu stanowią około 5-7% mieszkańców Polski. Z kolei 2% Polaków jest już uzależnionych od alkoholu. Choroba alkoholowa dotyka jednak znacznie większego odsetka obywateli: nie tylko alkoholików, ale także ich rodzin, w sumie ok. 15-17% ludności. Spożycie alkoholu w Polsce przez ostatnie 10 lat zdecydowanie wzrosło (dane PARPA).
 
Polityka narkotykowa w Sejmie VII kadencji
 
Polityką narkotykową w parlamencie zajmują się Komisja Zdrowia i Parlamentarny Zespół ds. Racjonalnej Polityki Przeciwdziałania Narkomanii. W komisji zasiada 39 posłów, w tym 4 posłów z Ruchu Palikota. Przewodniczącym zespołu parlamentarnego jest poseł RP Michał Kabaciński.
Narkotykowa debata sejmowa podczas tej kadencji koncentrowała się wokół dwóch tematów:
- programów przeciwdziałania narkomanii,
- legalizacji i opodatkowania miękkich narkotyków.
Na ogólną liczbę 38 posiedzeń Sejmu odbyła się jedna duża debata dotycząca polityki narkotykowej, przy okazji omawiania sprawozdania z realizacji Krajowego Programu Przeciwdziałania Narkomanii (13.04.2012).
Poza tym, w niektórych dyskusjach posłowie zastanawiali się nad wpływem narkotyków na bezpieczeństwo w ruchu drogowym oraz problemem handlu narkotykami na Bliskim Wschodzie, były to jednak wypowiedzi o marginalnym znaczeniu.
 
Słowo „narkotyki” zostało użyte podczas posiedzeń sejmowych VII kadencji w 74 wypowiedziach posłów i innych uczestników obrad, słowo „marihuana” – odpowiednio w 22 wypowiedziach, natomiast słowo „dopalacze” – w 14. Odniesienia do problemu narkotyków zawierało 13 projektów ustaw, w tym 5 projektów dotyczyło zmian w ustawie o przeciwdziałaniu narkomanii. Słowo „narkotyki” pada również w tekście 136 poselskich interpelacji, „dopalacze” – 51 interpelacji i w 1 projekcie ustawy, natomiast „marihuana” – w 12 interpelacjach i 3 projektach ustaw.
 
Dla porównania na mównicy sejmowej słowo „heroina” padło tylko w 2 wypowiedziach, „kokaina” – w 1 wypowiedzi, „amfetamina” – w 2 wypowiedziach. Można przypuszczać, że narkotyki tzw. twarde, są określane w sejmie wspólnym mianem „narkotyków”.
Tak przedstawiają się statystyki liczbowe:
 
 
Analizowane pojęcie
Liczba wypowiedzi na posiedzeniach sejmu, w których użyto analizowanego pojęcia
 
Liczba projektów ustaw, w których użyto analizowanego pojęcia
 
Liczba interpelacji, w tekście których użyto analizowanego pojęcia
Narkotyki
74
13
136
Marihuana
22
3
12
Dopalacze
14
1
51
 
Programy przeciwdziałania narkomanii
 
Najszerzej omawianym w Sejmie tematem dotyczącym narkotyków były działania profilaktyczne, realizowane w ramach krajowego programu przeciwdziałania narkomanii w 2010 roku (Informacja Rady Ministrów o realizacji działań wynikających z „Krajowego programu przeciwdziałania narkomanii” w 2010 roku (druk nr 36)). Sprawozdający informację na posiedzeniu Sejmu 23.04.2012 wiceminister Marek Haber, wpisując się w dominujących dyskurs, stwierdził, że wiedza na temat mechanizmów uzależnienia w przypadku niektórych substancji jest niewystarczająca. Każda substancja o działaniu psychoaktywnym może uzależniać i w związku z tym jest objęta ustawą o przeciwdziałaniu narkomanii. 
 
W odpowiedzi na komunikat wiceministra Habera na mównicę ze swoimi postulatami i zapytaniami weszło 19 posłów. W wystąpieniach posłowie interesowali się szczególnie kwestiami: zakażeń wirusem HIV, zapobieganiem narkomanii wśród młodzieży, leczeniem uzależnień.
Poseł Chmielowski (RP), w duchu przekształcenia polityki narkotykowej, tak przedstawił swoje stanowisko: „Brakuje oczywiście świadomej polityki narkotykowej. […] ludzie uzależniają się od różnych używek. Oczywiście, jak będziemy analizować, to 30% populacji pali papierosy. Państwo deklarujecie […] że tylko 5% dorosłej populacji miało kontakt z narkotykami, 9%, proszę państwa, przynajmniej raz w życiu zażyło marihuanę czy zapaliło skręta. Skąd te zestawienia? Pytanie brzmi: czy dla grupy stale zażywającej narkotyki, w ilości 1% dorosłej populacji, należy wydawać takie pieniądze i prowadzić tak niespójną politykę antynarkotykową?”. Chmielowski zakwestionował zasadność wydawania tak znacznych kwot z budżetu na walkę z używką, której stosowanie dotyczy tak małego odsetka populacji.
 
Czy rzeczywiście dysproporcja wydatków na krajowe programy walki z uzależnieniem od narkotyków i tytoniu jest taka duża? Sprawdziliśmy budżety trzech programów profilaktycznych zrealizowanych w 2010 roku: przeciwdziałania narkomanii i ograniczania zdrowotnych następstwa palenia tytoniu (Sprawozdanie z realizacji „Programu ograniczania zdrowotnych następstw palenia tytoniu w Polsce w 2010 roku” (druk nr 54) wraz ze stanowiskiem komisji (druk nr 90); Sprawozdanie Rady Ministrów z realizacji ustawy z dnia 26 października 1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi w okresie 1 stycznia - 31 grudnia 2009 roku wychowania w trzeźwości i przeciwdziałania alkoholizmowi (druk 51); Informacja Rady Ministrów o realizacji działań wynikających z „Krajowego programu przeciwdziałania narkomanii” w 2010 roku (druk nr 36)). Najwięcej, bo niemal 600 mln PLN przeznaczono na realizację profilaktyki antyalkoholowej. Trudno jednak porównywać tę kwotę z wydatkami na programy profilaktyki palenia tytoniu i narkomanii. Powodem tego jest inna podstawa prawna zwalczania następstw alkoholizmu oraz złożone zasady finansowania, które pochodzi ze środków z akcyzy i tzw. korkowego.
 
Na działania ograniczające zdrowotne następstwa palenia tytoniu wydano 1 mln złotych, natomiast na przeciwdziałanie narkomanii przeznaczono 218 mln zł. Różnica częściowo wynika z innej struktury przedstawiania wydatków. Sprawozdanie z programu przeciwdziałania narkomanii obejmuje koszty leczenia uzależnień (NFZ: 51 mln zł), a także leczenie osób chorych na AIDS zażywających narkotyki (Krajowe Centrum ds. AIDS: 69 mln zł). Tymczasem, w sprawozdaniu dotyczącym papierosów uwzględniono jedynie koszty leczenia uzależnień w czterech województwach, w sumie 62 724 zł. Dane z pozostałych województw nie są prezentowane, podobnie, jak nie oszacowano kosztów, jakie Narodowy Fundusz Zdrowia ponosi co roku z tytułu leczenia chorób odtytoniowych.

Niemniej nawet po odjęciu kosztów leczenia, dysproporcja między poziomem finansowania programów jest ogromna: na profilaktykę antynarkotykową przeznaczono w 2010 roku 97 mln złotych, podczas gdy kwota wydana na profilaktykę antynikotynową jest ponad sto razy mniejsza – wynosi 930 tys.

Wyk. 1. Liczba osób nadużywających narkotyki i wyroby tytoniowe.


Wyk. 1. Wysokość fiansowania programów profilaktycznych.


Depenalizacja, legalizacja i opodatkowanie miękkich narkotyków

Ze stosunkiem polskiego ustawodawstwa wobec substancji psychoaktywnych wiąże się bardziej ogólna kwestia polityki wobec używek w ogóle. Alkohol i nikotyna mają działanie silnie uzależniające charakterystyczne dla tzw. narkotyków twardych i są przyczyną poważnych szkód społecznych. Mimo to są szeroko dostępne i stanowią źródło znaczących wpływów w budżecie. W przypadku tytoniu wpływy z akcyzy wynoszą ok. 18 mld zł rocznie, natomiast w przypadku wyrobów spirytusowych – na podstawie wpływów z lat 2010 i 2011 można je oszacować na ok. 8-10 mld zł. (Tytoń pod specjalnym nadzorem, raport z kontroli NIK).
 
W ciągu tej kadencji Sejmu złożono dwa projekty zmian w ustawie o przeciwdziałaniu narkomanii autorstwa posłów z Ruchu Palikota, zmierzających do złagodzenia polityki względem narkotyków miękkich. Posłem sprawozdawcą obu projektów jest Michał Kabaciński. Pierwszy projekt miał na celu zniesienia kar za posiadanie niewielkiej ilości środków odurzających. Nie został on skierowany do czytania w komisji ze względu na niezgodność z innymi ustawami (druk). Drugi projekt został złożony w czerwcu 2012 roku i dotyczy umożliwienia lekarzom zalecenia zażywania marihuany w celach zdrowotnych. Znajduje się tam również zapis zezwalający na uprawianie konopi indyjskich na własny użytek (druk). Jeszcze nie doczekał się I czytania.
 
Postulat legalizacji narkotyków otwarcie podnosi jedynie Ruch Palikota. Wypowiedź posła tego klubu Piotra Chmielowskiego przy okazji debaty sejmowej na temat ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi w marcu 2012 można uznać za głos całego RP: „Mówimy o środkach psychoaktywnych. Nie ma wątpliwości, że papierosy i alkohol uzależniają. Pan minister oczywiście o tym wie. Jest inny środek psychoaktywny, który nie uzależnia, mówię o marihuanie, której akurat jesteśmy wielkimi zwolennikami.”
 
Kilka argumentów na rzecz legalizacji posiadania narkotyków miękkich na użytek własny podał w swoim wystąpieniu poseł Artur Górczyński z RP. Wśród z nich znalazły się m.in. oszczędności z tytułu nieprowadzenia spraw karnych, wyeliminowanie z rynku zanieczyszczonego suszu do palenia, kontrola jakości dostępnego na rynku zioła. Kwestię opodatkowania tych substancji podniósł poseł Adam Kępiński z RP jeszcze w grudniu 2011: „(…) w świecie ekonomii większą sztuką jest zarobić pieniądze, niż je wydać. Proszę mi pokazać w projekcie budżetu choć jeden element, gdzie planuje pan kreowanie przychodu, a nie jedynie zwykłe orżnięcie tego, co jest, wymyślając nowe podatki. (Dzwonek) Gdzie jest akcyza od obrotu miękkimi narkotykami?”.
 
Legalizacji narkotyków zdecydowanie sprzeciwił się premier Tusk, ogłaszając 19.11.2011 r. w exposé: „Jeśli chodzi o sprawę jakiejkolwiek formy legalizacji narkotyków albo liberalizacji w tym względzie, to mówiłem bardzo otwarcie – możemy się tutaj różnić zdaniem przede wszystkim z koleżankami i kolegami z Ruchu Palikota – że póki ja będę premierem i będę miał coś do powiedzenia w Polsce, nie będzie legalizacji narkotyków. Koniec, kropka”. (Donald Tusk)
 
W ramach badania opinii posłów serwisu MamPrawoWiedziec.pl zadaliśmy parlamentarzystom pytanie o zalegalizowanie narkotyków miękkich. Otrzymaliśmy odpowiedzi od 86 posłów i senatorów. Zdecydowana większość, prawie 70% posłów, zgodziłaby się z premierem i jest przeciwna zalegalizowaniu narkotyków miękkich. Zwolennikami legalizacji są przede wszystkim posłowie Ruchu Palikota. Za tym postulatem opowiedziało się też 4 parlamentarzystów z Platformy Obywatelskiej i 2 z Sojuszu Lewicy Demokratycznej.
 
Wyk.3. Poglądy parlamentarzystów VII kadencji.
 
 
 
 
 
Źródło: MamPrawoWiedziec.pl, Badanie Poglądy parlamentarzystów VII kadencji.
Jaka przyszłość czeka politykę narkotykową?
 
Polityka globalna wobec narkotyków ulega obecnie przekształceniom. Coraz rzadziej mówi się o zwalczaniu narkotyków, częściej natomiast o racjonalnej polityce narkotykowej, regulującej funkcjonowanie narkotyków na rynku i dopuszczającej możliwość współdecydowania obywateli o tym, czy chcą zażywać daną substancję o działaniu psychoaktywnym. Klimat tych zmian powoli dociera również do polskiego Parlamentu. Póki co dokonuje się to głównie za sprawą lobbystów (Stowarzyszenie Wolne Konopie) oraz Ruchu Palikota przy jednoznacznym sprzeciwie koalicji rządzącej i pozostałych ugrupowań opozycyjnych.
 
Narkotyki, wrzucane często do „jednego worka” substancje o bardzo zróżnicowanym działaniu są obiektem polityki etyki i zdrowia, w której stanowią ucieleśnienie szkodliwości, właściwej skądinąd wszystkim używkom, również alkoholowi czy nikotynie. Te ostatnie jednak są przedmiotem dyskusji nie tylko w kontekście zdrowotnym, ale także gospodarczym, gdyż wyroby alkoholowe oraz tytoń są produktem rolnym eksportowym (patrz: Tytoń w debacie sejmowej). Z kolei problem narkotyków jest omawiany tylko w jednym kontekście – zdrowotno-społecznym. Mimo świadomości w Sejmie wagi problemu, jakim może być narkomania, w debacie na ten temat nie uczestniczą eksperci w zakresie narkotyków i ich wpływu na społeczeństwo czy lekarze specjaliści od zdrowotnych skutków uzależnień.
 
Dane statystyczne wskazują, że szkodliwość społeczna uzależnień od narkotyków nie jest większa od patologii, jakie wywołuje alkohol czy palenie tytoniu. W przeciwieństwie jednak do narkotyków alkohol i tytoń są używkami legalnymi, sankcjonowanymi obyczajem i tradycją. Niezależnie jednak od obowiązującego prawa, nielegalne substancje psychoaktywne są w Polsce dostępne i zażywane. Pojawia się więc pytanie, czy kontrolowanie ich dostępności i jakości, odbywające się w ramach obowiązującego prawa, bardziej liberalnego i regulującego obrót narkotykami, nie okazałoby się bardziej skuteczne zarówno dla organów prawa, jak i samego społeczeństwa.

Współpraca: Anna Ścisłowska

Źródła:
sejm.gov.pl
MamPrawoWiedziec.pl
Hrajowe Biuro Przeciwdziałania Narkomanii
PARPA
NIK
Raport ESPAD
Raport WHO