Nowa liderka, referendum w Krakowie i kongres Brauna

Polska 2050 wreszcie wybrała przewodniczącą, Grzegorz Braun zorganizował wokół swojej partii, krakowska opozycja chce odwołać prezydenta, a Karol Nawrocki spotkał się z ministrem Sikorskim i przedstawicielami ugrupowań parlamentarnych.

Czy Polska 2050 ruszy do przodu?

Polska 2050 wreszcie wybrała nową przewodniczącą. W sobotę (31.01) członkowie ugrupowania po raz drugi zagłosowali w drugiej turze wyborów na szefową partii. Pierwsza próba wyboru przewodniczącej (12.01) zakończyła się niepowodzeniem z powodu problemów technicznych w informatycznym systemie głosowania. 

Wybory wygrała Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz (ministra funduszy i polityki regionalnej), zdobywając 350 głosów. Druga kandydatka – Paulina Hennig-Kloska (ministra klimatu i środowiska) otrzymała 309 głosów. 

Po wyborach nowa przewodnicząca i jej rywalka wystąpiły na wspólnej konferencji prasowej, deklarując wspólną pracę na rzecz Polski 2050 i pozostanie lojalnym członkiem koalicji 15 października. Gratulacje Katarzynie Pełczyńskiej-Nałęcz złożył premier Donald Tusk i dotychczasowy lider Polski 2050 Szymon Hołownia. 

Pełczyńska-Nałęcz ma przed sobą niełatwe zadanie – pogodzenie zwaśnionych frakcji i różnych wrażliwości programowych wewnątrz partii, a przede wszystkim odzyskanie utraconego poparcia wyborców. Czy ta misja ma szanse powodzenia? Pełczyńska-Nałęcz chyba w to wierzy i jak sama deklaruje: Polskę czeka albo odrodzenie „wyrazistego centrum”, albo rządy radykalnej prawicy.       

Braun wykuwa kadry

W sobotę (31.01) partia Grzegorza Brauna zorganizowała Kongres Inicjatyw Narodowych, Gospodarczych i Samorządowych (KINGS). Wzięło w nim udział ponad 700 uczestników, a akredytowanych było ponoć 80 redakcji – to pierwsza tak duża impreza skrajnie prawicowej Konfederacji Korony Polskiej.

Wydarzenie rozpoczęły hymn, wspólna modlitwa „Anioł Pański” i kolęda „Bóg się rodzi”, którą zaintonował ze sceny Wielki Kanclerz Bractwa Kurkowego Gniewomir Kuczyński-Rokosz. W kolejnej mowie powitalnej Tomasz Sommer, redaktor naczelny „Najwyższego Czasu”, porównał sytuację zwolenników ruchu do osób zamkniętych w obozie w Auschwitz: „Ten obóz trzeba zlikwidować. Komendanta, kapo i blokowych ukarać, najlepiej śmiercią”.

Politycy Korony nie brali czynnego udziału w panelach. Braun podkreślił, że przyszli wysłuchać prelegentów i na bazie ich ekspertyzy przygotować program wyborczy. 12 paneli o różnej tematyce – od przedsiębiorczości, przez demografię, rolnictwo czy energetykę – zostało ujętych w ramy bezpieczeństwa. Ze sceny padały hasła antyukraińskie, antysemickie, antyszczepionkowe, antyunijne i prorosyjskie. Mowa była też o podmianie etnicznej, która jest konsekwencją migracji w połączeniu z niską dzietnością Polek.

Gośćmi kongresu byli głównie przedsiębiorcy. Nie zabrakło też znanych sympatyków partii – Jaszczura i Ludwiczka, górali na czele z Sebastianem Pitoniem czy Janusza Korwin-Mikke. Jednym z czterech mecenasów wydarzenia został były senator Waldemar Bonkowski, skazany za znęcanie się nad psem, którego ciągnął za samochodem. Z kolei porządku pilnowała paramilitarna grupa Bronimy Polskiej Granicy. 

Miejsce kongresu do ostatniej chwili trzymane było w tajemnicy. Gdy okazało się, że spotkanie odbędzie się w hotelu Arche w Łochowie, na właściciela sieci – Władysława Grochowskiego – spadła krytyka. Biznesmen ponoć nie wiedział o kongresie, a cały przychód z wydarzenia w wysokości 121 tys. zł przekazał na wsparcie walczącej Ukrainy.

Organizacyjnie było to wydarzenie na miarę liczącej się partii politycznej. Wyprzedane wejściówki (w cenie od 300 do 5 tys. zł) nie stanowiły zapłaty za udział, a darowiznę dla Korony. Widać, że Braun zwiera szyki na 2027 r. W kuluarach, ale także ze sceny, pojawiały się nawiązania do list wyborczych – jest szansa, że line up KINGSa za dwa lata pojawi się w Sejmie.

Referendum w Krakowie

Mieszkańcy Krakowa zdecydują, czy chcą odwołać prezydenta Aleksandra Miszalskiego.

Komitet referendalny został zarejestrowany w PKW 27 stycznia. Na czele inicjatywy stoi Jan Hoffman – przewodniczący rady dzielnicy Stare Miasto. Podobny pomysł mieli politycy PiS i Konfederacji, których ubiegł. Oba ugrupowania wyraziły swoje poparcie i włączyły się w zbiórkę podpisów. Inicjatywę popiera także stowarzyszenie Kraków dla Mieszkańców Łukasza Gibały, który w 2024 r. przegrał z Miszalskim w drugiej turze różnicą niecałych 6 tys. głosów.

Organizatorzy przekonują, że inicjatywa jest oddolna i ponadpartyjna. Powodem niezadowolenia ma być polityka prowadzona przez Miszalskiego. Chodzi m.in. o wprowadzenie Strefy Czystego Transportu, podwyżki opłat (za komunikację miejską, śmieci, parkowanie) i wzrost zadłużenia miasta. Inicjatorzy referendum zarzucają też brak realizacji obietnic wyborczych i krytykują styl prezydentury Michalskiego, który kłóci się z powagą urzędu.

By doszło do referendum, organizatorzy muszą w 60 dni zebrać podpisy 10 proc. uprawnionych do głosowania mieszkańców Krakowa, a więc przynajmniej 58 tys. Po 4 dniach zebrano już 20 tys. podpisów. 

Jeżeli zbiórka zakończy się sukcesem, referendum mogłoby się odbyć w czerwcu tego roku. By było wiążące, frekwencja musi sięgnąć przynajmniej 60 proc. liczby osób, które w 2024 r. głosowały w drugiej turze wyborów prezydenckich w Krakowie. To ponad 158 tysięcy osób. Szanse na odwołanie prezydenta są więc znikome.

Czy minister Sikorski przekonał prezydenta do ambasadorów?

W poniedziałek (26.01) minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski spotkał się z prezydentem Karolem Nawrockim. „Spotkanie przebiegało w dobrej, konstruktywnej atmosferze, w duchu porozumienia. (...) Liczymy, że efekty będziemy mogli zobaczyć już w najbliższym czasie” – poinformował po spotkaniu rzecznik MSZ Maciej Wewiór.  

Spór między pałacem prezydenckim a MSZ dotyczy m.in. nominacji ambasadorskich. Nominacje ambasadorów to jeden z punktów, w których konieczne jest współdziałanie rządu (wniosek szefa MSZ) i prezydenta (mianowanie ambasadora). Od początku swojej kadencji prezydent Nawrocki nie zgodził się na żadną nominację, którą proponuje minister Sikorski. Wcześniej (marzec 2024 r.) MSZ odwołał ponad 50 ambasadorów. Zdaniem MSZ to rząd odpowiada za prowadzenie polityki zagranicznej. Pałac prezydencki twierdzi z kolei, że MSZ powinien konsultować z prezydentem kandydatów na ambasadorów na początku procedury nominacyjnej.         

Prezydent zaprasza posłów

W czwartek (29.01) prezydent spotkał się z przedstawicielami klubów i kół parlamentarnych. Do pałacu prezydenckiego przybyli przedstawiciele klubów Konfederacji, PSL, Polski 2050 i PiS, a także kół Konfederacji Korony Polskiej, Partii Razem i Demokracji Bezpośredniej. Z zaproszenia nie skorzystały Lewica i Koalicja Obywatelska. 

Inicjatywy ustawodawcze klubów bądź ministerstw, propozycje legislacyjne prezydenta i rozmowa o potencjalnych wetach to główne tematy rozmów, a przynajmniej tak wynika z relacji przedstawicieli kół i klubów parlamentarnych.