Sejm: Ograniczenie niezależności Sądu Najwyższego i wystąpienie premiera. Sejm zakończył 26. posiedzenie

„Media i część opozycji postanowiły zaatakować nie tylko rząd Prawa i Sprawiedliwości, ale przede wszystkim pewien etos” – tak zaczął swoje przemówienie dotyczące przestępstw na VAT premier Morawiecki. Oprócz tego jedno posiedzenie wystarczyło, aby Sejm uchwalił zmiany w sądownictwie, do których uwagi miało nawet sejmowe Biuro Legislacyjne.

 

Ograniczenie niezależności Sądu Najwyższego, tym razem ustawą prezydenta

Sejm zajął się prezydenckim projektem zmian w ustawie o Sądzie Najwyższym. Ustawa wpłynęła do Sejmu 18 lutego, przeszła przez wszystkie trzy czytania w dwa dni i została skierowana do Senatu. 

Za było 253 posłów (w tym ośmiu posłów Konfederacji), 197 przeciw. Dziewięciu posłów KO zagłosowało za projektem, jak oświadczyli, ze względu na problemy z siecią na sejmowych tabletach.

Ustawa o sądzie najwyższym poza wydłużeniem z 3 do 5 lat terminu na wniesienie do Sądu Najwyższego skargi nadzwyczajnej przez Prokuratora Generalnego i Rzecznika Praw Obywatelskich, zawiera zmiany dotyczące organizacji Sądu. 

Prezydent chce zmiany wyboru prezesów poszczególnych izb Sądu Najwyższego. Izb jest pięć, a w tym roku końca dobiegną kadencje prezesów dwóch z nich. Prezydent chce, aby w sytuacji, gdy prezesa nie uda się powołać za pierwszym razem przy kworum ⅔ sędziów danej izby, kworum malało najpierw do ½, a potem ⅓ sędziów. Jeśli to też nie doprowadzi do wyboru, to prezydent miałby wskazać osobę pełniącą obowiązki prezesa.

Komisja sprawiedliwości i praw człowieka obradowała nad projektem w trakcie posiedzenia. Analizujące prezydencką ustawę Biuro Legislacyjne Sejmu miało wątpliwości co do konstytucyjności mechanizmu powoływania osoby pełniącej obowiązki prezesa izby przez prezydenta. Według przedstawicieli Biura ustawa wyposaża prezydenta w możliwość kreowania nowego organu w strukturze Sądu Najwyższego z uprawnieniami prezesa, z pominięciem procedury przedstawiania kandydatów przez zgromadzenie sędziów danej izby. Wątpliwości prawne biura budziły także zapisy dotyczące obniżenia wysokości kworum przy wyborze kandydatów. Jak mówił przedstawiciel biura „jest to niespotykana formuła, aby mniejszość zasiadająca w danym gremium dokonywała wyboru osoby przewodniczącej danemu gremium”.

Przeciwko ustawie prezydenta protestuje m.in. Inicjatywa Wolne Sądy. Zmiany w Sądzie Najwyższym, do których ma doprowadzić prezydencki projekt prezentuje poniższa grafika:

(źródło: https://www.facebook.com/WolneSady/photos/a.1734189666888348/2539773429663297/)

Premier zabrał głos w sprawie „opozycyjnych kłamstw vatowskich”

W trakcie posiedzenia głos zabrał premier Mateusz Morawiecki. Wystąpienie było odpowiedzią na reportaż „Kłamstwo vatowskie” wyemitowany w TVN. Premier zaczął od słów, że „media i część opozycji postanowiły zaatakować nie tylko rząd Prawa i Sprawiedliwości”, ale też „etos naprawy państwa, naprawy instytucji, etos państwowca”. Morawiecki krytykował rząd PO-PSL za przyzwolenie na działanie mafii vatowskich: „Mafie VAT-owskie doskonale wiedziały, że wasze rządy są jak wielki rozwinięty baner <>”” – mówił do posłów z opozycji. Premier chwalił rządy Zjednoczonej Prawicy za uszczelnienie ściągalności podatku VAT, zwrócił się także do przedsiębiorców słowami „Drodzy przedsiębiorcy, my stanęliśmy po waszej stronie, pogoniliśmy te mafie VAT-owskie i odbudowaliśmy elementarną konkurencyjność na rynku”. 

Po wystąpieniu premiera do jego słów chciał się odnieść przewodniczący PO, Borys Budka, a posłowie opozycji domagali się debaty, ale marszałek Ryszard Terlecki ograniczył czas wypowiedzi posła Budki do minuty i po tym czasie wyłączył mikrofon. Wystąpienie Budki Terlecki skomentował słowami „Nie dziwię się, że opozycja narzeka, że nie ma lidera”. Wyłączeniem mikrofonu skończyło się także wystąpienie posła Krzysztofa Gawkowskiego (Lewica) i posła Krzysztofa Bosaka (Konfederacja). Po przedstawieniu stanowiska przez posła Stefana Krajewskiego z PSL, Sejm przeszedł do kolejnego punktu obrad. 

Status prawny hulajnóg elektrycznych

Rząd zaproponował zmianę w ustawie o ruchu drogowym, która ma uregulować poruszanie się nie tylko hulajnogami elektrycznymi, ale także innymi urządzeniami transportu osobistego (tzw. UTO) napędzanymi elektrycznie (np. deskorolki elektryczne) oraz wspomagającymi ruch (jak wrotki, rolki). Ustawa przeszła przez Sejm w ciągu jednego posiedzenia i skierowana do Senatu. Za głosowała zdecydowana większość posłów – 414, tylko było 15 przeciw, w tym 10 z Konfederacji. Główne założenia ustawy to:

  • limit prędkości hulajnogi: 20 km/h na ścieżce rowerowej i drodze z limitem prędkości do 30 km/h, z zachowaniem prędkości pieszego, szczególnej ostrożności oraz ustępując pieszym pierwszeństwa – chodnikiem;
  • zakaz jazdy dla dzieci poniżej 10 lat (chyba że w strefie zamieszkania z osobą dorosłą)
  • karta rowerowa lub prawo jazdy kat. AM, A1, B1 lub T jako wymaganie do kierowania hulajnogą elektryczną dla osób od 10 do 18 r.ż.
  • mandat za przewożenie innej osoby lub zwierzęcia na hulajnodze czy korzystanie z telefonu w trakcie jazdy;
  • obowiązek parkowania hulajnogi w wyznaczonym miejscu, a jeśli nie ma takiego to z zachowaniem określonych zasad (np. pozostawienie 1,5 m chodnika dla pieszego).

Wyższa akcyza i sojusz w sprawie kultury, ale depenalizacja lekarzy pomagających w przerywaniu ciąży ląduje w koszu

Sejm zajął się zmianami w ustawie o podatku akcyzowym. Ustawa ma uszczelniać rynek obrotu m.in. samochodami osobowymi, tytoniem czy alkoholem. Kontrowersje wzbudziły przepisy dotyczące kamperów. Ustawa uderzy w rynek firm zabudowujących auta z silnikami powyżej 2 l. W szczególności chodzi tu o rynek produkcji i sprzedaży kamperów – interpretował przepisy poseł Krzysztof Bosak z Konfederacji i kontynuował: Jest to w Polsce rozwijająca się branża, która dostała silny impuls do rozwoju właśnie w związku z pandemią. Ma to bezpośredni związek z zamknięciem hoteli i z tym, że kamper daje dużą możliwość swobodnego podróżowania. Po zmianach przedsiębiorca zmieniający rodzaj pojazdu na kempingowy będzie musiał zapłacić podatek akcyzowy 18,6 proc. od silnika powyżej 2 litrów. Za ustawą głosowało 238 posłów i posłanek, a przeciw 209. Teraz ustawę rozpatrzy Senat.

Sejm nie zajmie się ustawą Lewicy znoszącą kary więzienia dla lekarzy pomagających w przerywaniu ciąży. Projekt czekał na rozpatrzenie przez parlament od 26 października 2020 r. Posłowie wyrzucili tzw. ustawę ratunkową do kosza 242 głosami.

Do niespodziewanego połączenia sił między opozycją a posłami Solidarnej Polski doszło podczas głosowania nad wnioskiem o przedstawienie przez wicepremiera Piotra Glińskiego w sprawie Funduszu Wsparcia Kultury. Fundusz wzbudził kontrowersje, gdy ujawniono duże kwoty, jakie otrzymali z niego znani artyści, ale także firmy nie mające związku z kulturą. Pełna lista beneficjentów Funduszu nie została opublikowana, chociaż domagali się tego w trakcie posiedzenia parlamentarzyści (m.in. Iwona Śledzińska-Katarasińska z KO czy Joanna Scheuring-Wielgus z Lewicy), a wcześniej takiej listy, w trybie dostępu do informacji publicznej, bezskutecznie domagali się dziennikarze.