Sejm przyjął wczoraj (13.02) ustawę SAFE. Projekt określa zasady na jakich Polska skorzysta z niskooprocentowanych pożyczek na inwestycje w produkcję i zakup broni oraz obronność. Budżet programu to 150 mld euro, z czego 43,7 mld euro ma trafić do Polski.
Za ustawą głosowało 236 posłów i posłanek (głównie koalicji rządzącej i Razem), przeciw – 199. 4, w tym Paulina Matysiak (niezrzeszona), się wstrzymało. Sejm nie przyjął żadnej z proponowanych przez opozycję poprawek.
Listę zamówień, które sfinansuje SAFE, przygotował Sztab Generalny Wojska Polskiego w oparciu o „Program rozwoju Sił Zbrojnych na lata 2025–2039”. Jak twierdzi MON, 89 proc. zamówień zostanie wykonanych przez polski sektor zbrojeniowy.
130 ze 190 mld złotych pójdzie na zamówienia, które już wcześniej były przewidziane do realizacji. Pozostała kwota 60 mld zł to zamówienia nowe, które nie były wcześniej uwzględnione w budżecie na obronność.
To spowoduje też uwolnienie dodatkowych możliwości finansowania zamówień na sprzęt w państwach pozaunijnych, a zatem na sprzęt, który kupujemy m.in. w Stanach Zjednoczonych – tam ta kwota zamówień sięga 200 mld zł – oraz w Korei Południowej. Pożyczka SAFE w żadnym razie nie prowadzi do wygaszenia finansowania z Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych, który został powołany ustawą o obronie Ojczyzny
– sprawozdawca Andrzej Grzyb (PSL).
Okres spłaty pożyczki z unijnej kasy będzie wynosił 45 lat, z 10-letnim okresem wakacji od spłaty kapitału, koszt obsługi kredytu wyniesie 3 proc. Ministerstwo finansów podało, że pożyczki z programu SAFE są najtańszymi pieniędzmi, jakie Polska może uzyskać na zakup uzbrojenia. Jak twierdzi minister Andrzej Domański, gdyby Polska miała pożyczyć pieniądze na rynku koszt kredytu wyniósłby od 36 do 60 mld zł więcej.
Argumentacja PiS pokrywała się z linią prezydenta Karola Nawrockiego z środowej RBN. PiS obawia się, że SAFE będzie sposobem na wywieranie politycznych nacisków Komisji Europejskiej na Polskę. Występujący w imieniu klubu poseł Śliwka domagał się ujawnienia listy projektów, które będą realizowane w ramach SAFE, wskazał na słabe mechanizmy antykorupcyjne programu, a także zakwestionował prawdopodobieństwo udziału w projekcie polskich firm, ze względu na to, że MON rozumie polskich wykonawców także jako spółki z zagranicznym kapitałem, które mają podwykonawców na terenie Polski. Śliwka przypomniał, że fundusze SAFE to pożyczka, nie dotacja.
To nie jest spójna strategia modernizacji armii. To jest mechanizm, który może prowadzić do zakupów szybkich, drogich i podporządkowanych zewnętrznym interesom. To kolejny krok w stronę integracji unijnej poprzez wspólny dług. Każde takie rozwiązanie zwiększa zależność państw członkowskich od instytucji unijnych. Polska musi się zbroić. To jest oczywiste. Polska powinna finansować modernizację armii. Polska powinna realizować realne potrzeby sprzętowe. Ale powinna robić to w sposób przejrzysty, racjonalny i przede wszystkim suwerenny.
– Witold Tumanowicz (Konfederacja).
Oparty na tanim, wspólnym kredycie program inwestycyjny na rozwój polskiego i europejskiego przemysłu obronnego to jest szansa, którą jako Polska musimy wykorzystać, dlatego zagłosujemy za. Dlatego też będziemy patrzeć rządzącym na ręce, bo tego wielkiego impulsu rozwojowego zmarnować nie można. I z tego powodu pewnie też poprzemy część rozsądnych poprawek Prawa i Sprawiedliwości, jeżeli mają one wzmocnić kontrolę nad programem. Ale nie stać nas na to, żeby z tej szansy rezygnować. Choć dzisiaj słyszeliśmy bardzo koncyliacyjne wystąpienie posła Śliwki i racjonalne uwagi co do treści tej ustawy, to głos prawicy oraz Prawa i Sprawiedliwości w tej kwestii nie zawsze jest równie rozsądny. Słyszymy dużo głosów kompletnie niezrozumiałego uporu PiS-u, który normalnie obronność i rozwój zwykł odmieniać przez wszystkie przypadki, a teraz bardzo wybrzydza na program, który te dwa cele realizuje.
– Maciej Konieczny (Razem).
Słyszałam tu dzisiaj bardzo dużo o mechanizmie warunkowości. Jeszcze raz: SAFE to nie jest KPO. Tym, co dotyczy mechanizmu SAFE, są mechanizmy antykorupcyjne. Tego wymagała od nas Unia Europejska, to mamy zapisane w projekcie ustawy. Jeśli ktoś się boi tych mechanizmów antykorupcyjnych i dlatego chce głosować przeciwko tej ustawie, to chyba zostawię to bez komentarza. (…) 180 mld zł na inwestycje w bezpieczeństwo Polski, tu i teraz. Nie mamy czasu na debaty. Pytacie: Skąd ten pośpiech? Stąd, że każdego dnia stoimy w obliczu zagrożenia. Nie pamiętacie nocy z 10 na 11 września? Nie pamiętacie tego ataku dronów? Program SAN, który jest odpowiedzią, który buduje system antydronowy, jest dokładnie na tej liście, którą złożyliśmy do Komisji Europejskiej.
– Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, Pełnomocnika Rządu do spraw Instrumentu na rzecz Zwiększenia Bezpieczeństwa Europy.
Mówiłem o zgodności na tej sali. W roku 2022 uchwalaliśmy wspólnie ustawę o obronie ojczyzny, zaproponowaną przez rząd PiS-u. Pojawił się wtedy instrument finansowy w postaci Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych, czyli pożyczek ze strony amerykańskiej, koreańskiej oraz innych pożyczek, które mogą być realizowane. Wszyscy wiedzieliśmy, że to taki moment, kiedy musimy być razem. Na sali nie było ani jednego posła, który głosował przeciwko ustawie o obronie ojczyzny. Jak się dzisiaj państwo czujecie, zaglądając w przeszłość i przypominając sobie to głosowanie, kiedy wszyscy w sprawach bezpieczeństwa byliśmy razem? Wtedy właśnie, w sprawach instrumentów finansowych, wzmocnienia polskiej armii, głosowaliśmy i pracowaliśmy razem nad ustawą, mimo odrzucenia poprawek i wielu wątpliwości, które się pojawiały.
– Cezary Tomczyk (KO), wiceminister obrony narodowej.
Projekt ustawy SAFE, dotyczący utworzenia Finansowego Instrumentu Zwiększenia Bezpieczeństwa SAFE jako wyodrębnionego instrumentu finansowego prowadzonego przez Bank Gospodarstwa Krajowego, trafi teraz Senatu.