Plebiscyt. Co kandydaci myślą o edukacji?

W ostatnich latach edukacja w Polsce doświadczyła wstrząsów: strajku nauczycieli, pandemii czy przyjęcia do szkół ok. 150 tys. ukraińskich dzieci. I choć w szkole zachodzą zmiany, to nadal boryka się ona z wieloma problemami. Polityka edukacyjna jest co prawda domeną rządu, ale prezydent może odgrywać w tym procesie istotną rolę.

Ilustr.: Aleksandra Makuch

Od czasu zmiany władzy w 2023 r. w polskiej szkole zachodzą kolejne zmiany, chociażby:

  • wprowadzenie podwyżek wynagrodzeń dla nauczycieli,

  • opracowanie profilu absolwenta szkoły podstawowej, który będzie podstawą do zmian w podstawie programowej (trwają prace nad nową podstawą, która ma wejść do szkół 01.09.2026 r.),

  • wprowadzenie do szkół ponadpodstawowych przedmiotu edukacja obywatelska (od września 2025 r.) oraz wygaszanie przedmiotu historia i teraźniejszość,

  • wprowadzenie nieobowiązkowego przedmiotu edukacja zdrowotna w szkole podstawowej i wygaszanie przedmiotu wychowanie do życia w rodzinie,

  • zniesienie obowiązkowych prac domowych w szkole podstawowej,

  • niewliczanie oceny z religii i etyki do średniej, a od roku szkolnego 2025/26  przedmioty te mają być realizowane w wymiarze 1 godziny tygodniowo,

  • objęcie dzieci z Ukrainy obowiązkiem szkolnym.

Mimo reform polska edukacja nadal boryka się z wieloma problemami. Jednym z nich jest niedobór kadry nauczycielskiej i małe zainteresowanie pracą w tym zawodzie. Populacja nauczycieli w Polsce wyraźnie się starzeje. 37 proc. polskich nauczycieli to osoby w wieku 50 lat i starsze. W 2022 r. najmłodsi nauczyciele (w wieku poniżej 30 lat) stanowili tylko 4 proc. kadry i jest to jeden z najniższych wyników w Unii Europejskiej. 

Ponadto polska szkoła musi dostosować się do nowych realiów technologicznych, uczyć kompetencji przyszłości i przygotowywać do pracy w szybko zmieniającym się świecie. Technologiczne braki obnażyło nauczanie zdalne w czasie pandemii. Od tego czasu sytuacja się poprawiła, jednak to nie rozwiązuje wszystkich problemów. Wyzwaniem pozostaje edukacja cyfrowa, w tym dotycząca bezpieczeństwa w sieci oraz higiena cyfrowa – nie tylko dla uczniów, ale też nauczycieli i rodziców.

Równolegle toczy się dyskusja wokół zakazania korzystania z telefonów w szkole. Fundacja Badań Społecznych wskazuje, że 95 proc. uczniów szkół podstawowych korzysta z telefonu komórkowego, w tym 86 proc. robi to codziennie, a 42 proc. – przez ponad 2 godziny dziennie. Blisko 30 proc. uczniów cechuje się wysoką skłonnością do nadużywania nowych technologii, a 7 proc. wykazuje silne oznaki uzależnienia.

Zgodnie z wynikami sondy SOS dla Edukacji większość nauczycieli (62 proc.) i rodziców (63 proc.) uważa, że należy wprowadzić całkowity zakaz używania telefonów w szkołach, ale tylko 8 proc. uczniów popiera ten pomysł – młodzi ludzie w większości popierają zakaz na lekcjach, ale z możliwością swobodnego korzystania z telefonów w czasie przerw (54 proc.). Aż 32 proc. uczniów jest zdania, że nie należy wprowadzać żadnych ograniczeń w używaniu telefonów. Zgodnie z najnowszym sondażem CBOS 71 proc. Polaków popiera wprowadzenie zakazu korzystania z telefonów w szkołach.

Ważną kwestią podnoszoną w debacie publicznej jest także zdrowie psychiczne dzieci i młodzieży. Raport NIK z września 2024 r. stwierdza, że młodzi ludzie nie otrzymują kompleksowej, dopasowanej do ich potrzeb pomocy psychologicznej i psychoterapeutycznej. Z powodu braków kadrowych i niedofinansowania dostępność specjalistów jest ograniczona, a poradnie psychologiczno-pedagogiczne koncentrują się na wydawaniu opinii i orzeczeń, a nie wsparciu terapeutycznym.

Prowadzenie polityki edukacyjnej to domena rządu, jednak prezydent odgrywa istotną rolę w tym procesie. Może wetować ustawy, które będą reformować polską szkołę, posiada inicjatywę ustawodawczą, często bywa też adresatem postulatów różnych grup społecznych związanych z edukacją, w tym rodziców. Dlatego sprawdzamy, jak kandydaci chcą urządzić polską szkołę.

Karol Nawrocki

Deklaruje „nie” dla smartfonów w szkołach (choć nie podaje szczegółów). Chce poprawić relacje nauczyciel-uczeń – uwolnić belfrów od biurokracji, zapewniając im czas na kreatywną pracę z uczniami. Lepiej wykorzystany czas w szkole ma pozwolić na rezygnację z korepetycji. Do szkoły wrócić mają prace domowe, ale szkoła ma być „ciekawa”, a edukacja oparta na rozrywce, w duchu trendu „edutainment”.

Mówi stop „eksperymentom na tożsamości naszych dzieci”, do czego jego zdaniem prowadzi edukacja seksualna. Obiecuje powiązanie płac nauczycieli ze średnim wynagrodzeniem w gospodarce. Sprzeciwia się opłatom za studia.

Uczeń nie może wychodzić ze szkoły tylko mając świadomość, jak wygląda ruch gwiazd i planet. Nie może wychodzić ze szkoły wiedząc [tylko – przyp. red], że takie państwo jak Chiny istnieje. Uczeń musi wychodzić ze szkoły Polakiem.

konferencja programowa w Szeligach, 2.03.2025

Artur Bartoszewicz

Chce, by szkoła „przygotowywała uczniów do życia”. Proponuje wprowadzenie zajęć z prac technicznych w szkołach podstawowych i średnich. Uczniowie mieliby wzajemnie dla siebie gotować oraz sprzątać szkoły. Postuluje „odcięcie dzieci i młodzieży do 18. roku życia od pornografii i przemocy na telefonach komórkowych”.

Stawia na wychowanie patriotyczne. Młodzi Polacy w wieku od 3 do 18 lat mieliby codziennie o 8 rano składać przyrzeczenie wierności Rzeczypospolitej na flagę i godło i śpiewać hymn RP, którym według Bartoszewicza powinna być „Rota”. 

Patriotyczne wychowanie dzieci i młodzieży w ramach budowania silnej tożsamości narodowej. (...) Przed rozpoczęciem zajęć w szkołach jest odśpiewany hymn RP.  

Program wyborczy

Szymon Hołownia

Popiera system bezpłatnych studiów, ponieważ dzięki temu wszyscy młodzi ludzie, niezależnie od zamożności ich rodziców, mają szansę na osiągnięcie wyższego wykształcenia.

Chce zakazać uczniom używania smartfonów w szkołach podstawowych. Uważa też, że w szkołach dzieci powinny uczyć się wartości. W związku z tym chciałby, żeby lekcje etyki lub religii były obowiązkowe. Obowiązkowa miałaby być również edukacji zdrowotna, choć bez „komponentu dotyczącego edukacji seksualnej".

Dzisiaj w szkole potrzebujemy jakiegokolwiek wychowania do wartości. Bo jak nie, to będziemy mieli szkołę, która będzie wypuszczała ludzi do świata, w którym rządzi wyłącznie pieniądz albo chęć zysku, albo siła. 

Konferencja prasowa w Sejmie, 16.01.2025

Magdalena Biejat

Chce podwyżek dla nauczycieli, ale także dla psychologów i psychiatrów, którzy zadbają o zdrowie psychiczne uczniów. Postuluje wycofanie nauczania religii ze szkół, jest za to za obowiązkową edukacją zdrowotną.

Chce, aby w szkołach uczyło więcej mężczyzn, proponuje akcję „chłopaki na pedagogikę”, na wzór kampanii „dziewczyny na politechniki”. Uważa, że pomogłoby to lepiej odnaleźć się w szkole chłopcom, którzy jej zdaniem są w trudniejszej sytuacji: potrzebują więcej ruchu, mają „swoje zajawki” i nie są rozumiani. Stanowczo sprzeciwia się wprowadzaniu opłat za studia.

Jestem przeciwna kolejnym wielkim rewolucjom w szkole. Już wszyscy mają tego dość. Ale wspólny namysł nad szkołą i wspólne zorganizowanie szkoły na nowo jest nam potrzebne. 

spotkanie na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM, 31.03.2025

Zobacz najnowsze

Sławomir Mentzen

Uważa, że opłaty za edukację wyższą mogłyby przyczynić się do podwyższenia poziomu nauczania. Zauważa, że obecnie studenci już teraz często płacą czesne w szkołach prywatnych i zaocznych. 

W kampanii rzadko wypowiada się na temat edukacji. W jednym z wywiadów stwierdził jednak, że „religia w szkołach szkodzi religii, a usunięcie religii ze szkół pomogłoby Kościołowi”. Jest przeciwnikiem ustalania przez państwo treści nauczania w szkołach oraz wprowadzenia edukacji zdrowotnej – twierdzi, że to „próba lewicowej indoktrynacji”.

W moim świecie idealnym studia są płatne. W wielu państwach na świecie typu Wielka Brytania, Stany Zjednoczone, studia są płatne. Poziom edukacji w tych państwach wygląda znacznie lepiej niż w Polsce. 

Kanał Zero, 26.03.2025

Adrian Zandberg

Uważa, że każda forma edukacji powinna być bezpłatna, w tym np. studia zaoczne umożliwiające naukę osobom pracującym lub młodym rodzicom. Darmowe studia to dla niego narzędzie wyrównywania szans Polaków. 

Ale to nie wszystko. Żeby rzeczywiście wyrównać szanse, chce obniżyć koszty życia w miastach akademickich – otwierać tanie stołówki i zwiększyć liczbę miejsc w akademikach.

Dzisiaj Polskę rozrywają edukacyjne nierówności. (...)  Zamiast wprowadzać czesne, powinniśmy zadbać o to, żeby te nierówności zmniejszyć, żeby Polskę z powrotem, pod względem edukacyjnym, pozszywać.  

Podsumowanie Tygodnia z Zandbergiem, 02.04.2025 r.

Rafał Trzaskowski

O edukacji wspomina relatywnie rzadko, choć jest ona dla niego jedną z podstaw do zrealizowania głównego postulatu – wprowadzenia równości szans. W jego programie pojawia się sformułowanie: „Inwestycje w dostępność usług publicznych (szkoły, szpitale) na równym poziomie”.

Na jednym ze spotkań wspomniał, jak ważne jest inwestowanie w edukację zawodową. Podkreślił, że chodzi tu „nie tylko specjalistów, którzy potrafią naprawić samochód, budowlańców”, ale też o „specjalistów od robotyki, mechatroniki”, dzięki którym Polska mogłaby konkurować z całym światem.

Musimy uczyć ich w szkole podstawowych umiejętności, takich jak choćby weryfikacja danych. Żeby nasze dzieci wiedziały, jak odróżnić prawdę od fałszu.

wiec w Lesznie, 29.03.2025

Grzegorz Braun

Uważa, że obecnie w szkole dzieci poddawane są szkodliwej indoktrynacji na kilku poziomach. W ramach polityki historycznej młodzi Polacy mają być ofiarami tzw. „pedagogiki wstydu”. Wprowadzona do szkół edukacja zdrowotna ma zaś negatywnie wpływać na rozwój psychofizyczny młodzieży. 

Bezpieczeństwo naszych dzieci, wnuków to rzecz najważniejsza, bo czegokolwiek byśmy nie zmienili, nawet na lepsze w naszym życiu, nie będzie to miało znaczenia, jeśli naród polski nie będzie miał przyszłości” – uważa Braun.

I za starej komuny, i za żadnej okupacji nie robiono dzieciom takich rzeczy, jakie dzisiaj [robi się – przyp. red] pod pretekstem ładu tęczowego, zielonego, eurokołchozowego, pod pretekstem fałszywie pojmowanego miłosierdzia wobec uchodźców, nachodźców. 

Konferencja prasowa w Szczecinie, 19.02.2025

Marek Jakubiak

Zdaniem Jakubiaka, żeby poprawić sytuację w polskim systemie edukacji, trzeba doprowadzić do zmiany rządu. Chce, żeby rodzice brali czynny udział w kształtowaniu życia szkoły poprzez angażowanie się w tzw. trójki klasowe.

Zwraca uwagę, że prezydent nie ma możliwości bezpośredniej ingerencji w system oświaty. „Tak naprawdę prezydent swoją osobowością może wpływać na ministra edukacji” – dodaje.

Platforma Obywatelska zniszczyła szkolnictwo techniczne. (...) To była prawdziwa szkoła. To nie było tak, że tam się dyplom dostawało za to, że się chodziło, tak jak to teraz się dzieje. 

Nocne Polaków Rozmowy, 27.03.2025

 

Źródła:

  • CBOS. 2025. Zakaz korzystania ze smartfonów w szkołach.
  • NIK. 2024. Niewydolna pomoc psychologiczna i psychoterapeutyczna dla dzieci i młodzieży.
  • OECD. 2024. Data Explorer. Share of teachers by age range.
  • SOS dla Edukacji. 2025. Telefony komórkowe w szkole. Jak jest? Jak chcemy, by było?
  • Wojtkowska, A., Hewiak, E., Gąsiorowska, A. 2023. Nadużywanie mediów elektronicznych przez dzieci i młodzież.