Strefa bez przychodów. Sprawdziliśmy, czy tereny przygraniczne są ważne dla PiS w dniu wyborów.

We wrześniu minie rok odkąd branża turystyczna na granicy polsko-białoruskiej nie prowadzi działalności. Sprawdziliśmy jak w ostatnich wyborach głosowali wyborcy 183 miejscowości objętych zakazem przebywania osób z zewnątrz.

Zapora na granicy polsko-białoruskiej przebiega przez 183 miejscowości. Ograniczenie ruchu i przebywania na ich terenie trwa nieprzerwanie od 2 września 2021 r. Początkowo wprowadził je rozporządzeniem w sprawie wprowadzenia stanu wyjątkowego w pasie przygranicznym prezydent Andrzej Duda, na 30 dni. Stan wyjątkowy o maksymalne ustawowe 60 dni przedłużył Sejm. Kolejne zakazy przebywania w strefie nadgranicznej wprowadził minister spraw wewnętrznych i administracji. Zakaz obowiązuje od 1 grudnia 2021 r. do dziś.

Dla mieszkańców terenów przygranicznych oznacza to całkowite lub znaczące ograniczenie możliwości prowadzenia działalności gospodarczej – hotelarskiej, gastronomicznej i turystycznej. Wobec potencjalnych strat w prowadzeniu biznesu dla mieszkańców miejscowości objętych zakazem przebywania osób z zewnątrz rząd zapowiedział uruchomienie programu wsparcia. 

Według danych przekazanych przez ministerstwo rozwoju i technologii podczas posiedzenia podkomisji ds. turystyki do 8 czerwca 2022 r. pomoc uzyskało 181 firm, a rząd przeznaczył na tę pomoc 22 mln zł. Wsparcie rządu może wynosić do 65 proc. przychodów w analogicznym okresie w roku poprzednim. Jednak zakładane kwoty nie przewidują waloryzacji o inflację i będą od 12 do 15 proc. mniejsze. Z programu nie mogą na razie skorzystać przedsiębiorcy, którzy już otrzymali pomoc publiczną, przekraczającą 867 tys. złotych.

Spadek przychodów z działalności turystycznej jest jednak odczuwalny nie tylko wśród właścicieli firm, ale również wśród potencjalnych pracowników i ich rodzin. Ci nie otrzymają pomocy w ramach rządowego wsparcia dla przedsiębiorców – będą musieli szukać pracy gdzie indziej lub starać się o zasiłek. Oznacza to zubożenie mieszkańców terenów przygranicznych, i tak należących do słabiej rozwiniętych, z niższym przyrostem naturalnym i z ograniczonymi ofertami pracy. Gminy objęte zakazem wstępu należą do najbiedniejszych w Polsce. Dochód na mieszkańca nie wyższy niż 4 tys. notują min. Hajnówka, Kleszczele, Sokółka i Terespol (GUS, 2019).

Mieszkańców miejscowości przygranicznych trudno zaliczyć do żelaznego elektoratu Prawa i Sprawiedliwości. Partia rządząca w województwie lubelskim i podlaskim otrzymała w wyborach parlamentarnych w 2019 r. odpowiednio 57,1 proc. i 52,04 proc. To więcej niż w wynikach wyborów w całym kraju (43,59 proc.), jednak nie w gminach przygranicznych. W 20 z 31 gmin przygranicznych PiS otrzymał mniej głosów niż średnio w województwie. Decyzje dotyczące ograniczenia prowadzenia działalności gospodarczej w strefie nadgranicznej, w kolejnych wyborach tych wyników nie poprawią.