Prymusi kontra wagarowicze – frekwencja posłów w Sejmie

Minęła połowa X kadencji Sejmu – wystarczająco długo, by sprawdzić, jak posłowie wywiązują się z podstawowego obowiązku, czyli udziału w posiedzeniach Sejmu. Był to jednocześnie intensywny okres w kalendarzu politycznym. Trzy kampanie: samorządowa, europejska i prezydencka regularnie wyciągały polityków w teren. Sprawdziliśmy więc, kto najczęściej znikał z głosowań, a kto regularnie wywiązywał się ze swoich obowiązków.

ilustr.: Kasia Prachnio

W zestawieniu wzięliśmy pod uwagę jedynie nieusprawiedliwione nieobecności – usprawiedliwione mogą bowiem wynikać np. z sprawowania obowiązków w sejmowych komisjach lub problemów zdrowotnych. Nie uwzględniliśmy także posłów, którzy zaczęli pełnić funkcję później. Wybory do Parlamentu Europejskiego oraz samorządowe przetestowały skład Sejmu, w związku z czym ograniczyliśmy się do posłów, którzy sprawują mandat od początku X kadencji.

Na półmetku kadencji najwięcej nieusprawiedliwionych nieobecności w trakcie głosowań mają na swoim koncie:

ilustr.: Kasia Prachnio

Absolutnym rekordzistą jest poseł PiS Marcin Romanowski, który bez usprawiedliwienia opuścił 1751 głosowań (62 proc.). Ostatnio pojawił się w Sejmie w listopadzie 2024 r., na 22. posiedzeniu, przy czym nieusprawiedliwione pozostają wszystkie nieobecności w 2025 r. Były wiceminister sprawiedliwości od końca zeszłego roku przebywa na Węgrzech, w których udzielono mu azylu politycznego. Na Romanowskim ciążą zarzuty związane z nieprawidłowościami w funkcjonowaniu Funduszu Sprawiedliwości

Drugi jest Zbigniew Ziobro (PiS) z 1077 nieusprawiedliwionymi nieobecnościami (34 proc.). Ma również 1237 nieobecności usprawiedliwionych, głównie chorobą (nieobecny był ciągiem od 6 grudnia 2023 r. do 1 października 2024 r.). Oznacza to, że ominął w sumie ponad 80 proc. głosowań. Ziobro, tak jak Romanowski, jest podejrzany w związku z nieprawidłowościami w Funduszu Sprawiedliwości. 7 listopada Sejm uchylił mu immunitet i wyraził zgodę na jego aresztowanie. Ziobro przebywa poza krajem, wcześniej w Budapeszcie, obecnie prawdopodobnie w Brukseli. 

Wśród parlamentarzystów, którzy nie mają w tym momencie poważnych problemów z prokuraturą, najczęściej głosowania opuszczał Mateusz Morawiecki (PiS) – w sumie 526. Najwięcej nieobecności uzbierał w lutym 2025 r., na starcie kampanii prezydenckiej. To wtedy prokuratura przesłuchiwała go w sprawie wyborów kopertowych. Czesław Siekierski (PSL) z kolei do lipca 2025 r. łączył obowiązki poselskie z funkcją ministra rolnictwa. 

Więcej niż 5 proc. nieusprawiedliwionych nieobecności (143 głosowania) ma na koncie w sumie 32 posłów.

Prymusi

185 posłów i posłanek ma mniej niż 1 proc. nieusprawiedliwionych obecności. Jedyną, która od początku kadencji nie opuściła bez uzasadnienia głosowania, jest Małgorzata Pępek (KO). Posłanka wywodząca się z samorządu (gmina Ślemień w powiecie żywieckim) zasiada w Sejmie czwartą kadencję. 

Po jednej nieusprawiedliwionej nieobecności mają:

ilustr.: Kasia Prachnio

Zobacz najnowsze

Po dwie nieusprawiedliwione obecności mają:

ilustr.: Kasia Prachnio

Niezdyscyplinowana opozycja

Patrząc na statystyki dotyczące poselskich klubów i kół, kolektywnie głosowania najczęściej omija prawicowa opozycja. Przoduje w tym czteroosobowe koło Wolnych Republikanów w składzie: Marek Jakubiak, Paweł Kukiz, Jarosław Sachajko, Jan Krzysztof Ardanowski.

ilustr.: Kasia Prachnio

Głosowanie jako obowiązek

„Udział w głosowaniach podczas posiedzeń Sejmu i w komisjach sejmowych” jest w Regulaminie Sejmu (art. 4 pkt 1) wyszczególniony jako podstawowy obowiązek posła. W przypadku nieobecności zarówno na posiedzeniu Sejmu, jak i komisji, posłowie są zobowiązani do przedstawienia w ciągu 7 dni pisemnego usprawiedliwienia (art. 7). Jako przyczyny usprawiedliwiające Regulamin Sejmu (pkt 8) wymienia:

  1. chorobę albo konieczność opieki nad chorym;

  2. wyjazdy zagraniczne lub krajowe z polecenia Sejmu, marszałka Sejmu lub komisji, akceptowane przez Prezydium Sejmu;

  3. zbieg posiedzeń komisji lub podkomisji, do których poseł należy, jeżeli brał udział w jednym z tych posiedzeń, a w razie zbiegu posiedzenia Sejmu oraz komisji lub podkomisji, z zastrzeżeniem art. 152 ust. 4 – wykonywanie funkcji posła sprawozdawcy lub zabieranie głosu na posiedzeniu Sejmu;

  4. urlop udzielony posłowi przez Marszałka Sejmu, z zastrzeżeniem ust. 10;

  5. inne ważne, niemożliwe do przewidzenia lub nieuchronne przeszkody.

Dodatkowo posłowie mogą wziąć urlop od wykonywania swoich obowiązków, przy czym gdy trwa on dłużej niż 14 dni, dieta poselska nie jest wypłacana (pkt 10). Za naruszenie lub niedopełnienie obowiązków oraz niewykonywanie obowiązków poselskich poseł może dostać uwagę, upomnienie lub naganę (art. 21 i 22). 

Nieusprawiedliwione nieobecności

Posłom powinno zależeć na usprawiedliwieniu nieobecności – każdy nieusprawiedliwiony dzień posiedzenia Sejmu lub niewzięcie w danym dniu udziału w więcej niż 1/5 głosowań wiąże się z obniżeniem uposażenia i diety parlamentarnej o 1/30. Podobne zasady dotyczą pracy w komisjach – „1/30 za każdy dzień nieusprawiedliwionej nieobecności na posiedzeniu komisji, jeżeli liczba tych nieobecności przekroczyła 1/5 liczby posiedzeń komisji w miesiącu kalendarzowym (art. 24 ust 1)”. Jeżeli poseł nie pobiera uposażenia i diety parlamentarnej, grozi mu co najwyżej uwaga, upomnienie lub nagana. Uposażenie wynosi 13.467,92 zł brutto, a dieta 4.208,73 zł brutto.

W połowie marca na tle azylowej emigracji posła Romanowskiego, marszałek Hołownia zareagował na problem poselskich wagarów projektem zaostrzającym kary za nieobecność. Sejm przyjął uchwałę 21 maja. Według nowych przepisów, gdy w danym miesiącu poseł ominie bez usprawiedliwienia więcej niż 3 dni posiedzenia Sejmu, za 4 i każdy kolejny dzień straci 1/5 uposażenia i diety – nawet 3,5 tys zł za każdy dzień nieobecności. Dodatkowo, jeżeli bez usprawiedliwienia przez 18 dni z rzędu poseł nie pojawi się na posiedzeniu Sejmu, Prezydium Sejmu może zabrać mu całą dietę i obniżyć uposażenie do 1/10 w kolejnych miesiącach, aż do momentu ponownego wzięcia udziału i posiedzeniu. Oznacza to utratę ponad 16 tys. zł miesięcznie. Zmieniono przy tym sposób liczenia obecności – w dniu, w którym odbywają się głosowania, obecność na posiedzeniu jest liczona, jeżeli poseł weźmie udział w przynajmniej 4/5 głosowań. W Regulaminie Sejmu pojawiło się także pojęcie „trwałego nieuczestniczenia bez usprawiedliwienia w posiedzeniach Sejmu lub jego organów” jako niewykonywanie obowiązków poselskich, za które posłowi grozi uwaga, upomnienie lub nagana.