O wyborach, które się nie odbyły. Trzy kluczowe dyspozycje rządu

Kontrola organizacji wyborów prezydenckich wyznaczonych na 10 maja 2020 r. zakończyła się zawiadomieniem prokuratury przez NIK. Przypominamy, co o wyborach kopertowych pisaliśmy wiosną zeszłego roku.

13 maja 2021 r. Marian Banaś, prezes Najwyższej Izby Kontroli, przedstawił wyniki kontroli dotyczącej przygotowań do wyborów kopertowych w 2020 r. – wyborów, które ostatecznie się nie odbyły ani w projektowanej formie, ani w przewidywanym czasie. 

Podczas konferencji prasowej Banaś mówił m.in.: „organizowanie i przygotowywanie wyborów na podstawie decyzji administracyjnej nie powinno mieć miejsca i było pozbawione podstaw prawnych". Tego samego dnia NIK skierował do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez zarządy spółek skarbu państwa – Poczty Polskiej i Państwowej Wytwórni Papierów Wartościowych. Marian Banaś zapowiedział także, że NIK analizuje stanowiska przesłane przez pozostałe podmioty poddane kontroli i rozważa złożenie zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez przedstawicieli Ministerstwa Aktywów Państwowych, Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Według nieoficjalnych ustaleń Onet.pl z 24 maja dojdzie do tego jeszcze w tym tygodniu. NIK ma zawiadomić prokuraturę o przekroczeniu uprawnień oraz działaniu na szkodę interesu publicznego przez premiera Mateusza Morawieckiego, szefa KPRM i ministra Michała Dworczyka, ministra aktywów państwowych Jacka Sasina oraz ministra spraw wewnętrznych i administracji Mariusza Kamińskiego. 

O tym, jak przebiegały próby przeprowadzenia wyborów prezydenckich w maju 2020 r., w okresie epidemii koronawirusa, informowaliśmy w MamPrawoWiedziec.pl przez cały okres kampanii. Zwracaliśmy wtedy uwagę na wprowadzane naprędce, bez zachowania należytych terminów, zmiany w Kodeksie wyborczym i łamanie standardów demokratycznego państwa prawa. Posty z cyklu „czerwonej serii” ukazywały się w naszych mediach społecznościowych w okresie 20 kwietnia – 12 maja 2020. W kontekście raportu NIK-u przypominamy o nieprawidłowościach i legislacyjnej gimnastyce, która miała doprowadzić do tego, że w maju 2020 r. po raz pierwszy oddalibyśmy swój głos wyłącznie drogą korespondencyjną.

Dyspozycja pierwsza: niewprowadzenie stanu klęski żywiołowej, utrzymanie terminu wyborów

W kwietniu 2020 r. wiadomo było, że bezpieczne przeprowadzenie wyborów w lokalach wyborczych zgodnie z obowiązującym prawem, czyli z procedurami przewidzianych w Kodeksie wyborczym, nie będzie możliwe. Na przesunięcie ogłoszonego już terminu głosowania (10 maja 2020 r.) pozwoliłoby wprowadzenie jednego z przewidzianych w konstytucji stanów nadzwyczajnych – stanu klęski żywiołowej. Na takie rozwiązanie rząd Zjednoczonej Prawicy nie chciał się zdecydować. W rezultacie rząd podjął działania zmierzające do zorganizowania wyborów 10 maja, mimo spowodowanego pandemią lockdownu. 

Dyspozycja druga: głosowanie korespondencyjne, ograniczenie kompetencji Państwowej Komisji Wyborczej i prawa obywateli do informacji

6 kwietnia 2020 r. do Sejmu wpłynął poselski projekt ustawy (złożony przez grupę posłów PiS-u) wprowadzającej powszechne głosowanie korespondencyjne w całym kraju. 

Kolejnym krokiem były zmiany Kodeksu wyborczego, tzw. wrzutki wprowadzone do drugiej tarczy antykryzysowej. Artykuł 102. ustawy o szczególnych instrumentach wsparcia w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2 (która uruchomiła pomoc dla przedsiębiorców), odebrał Państwowej Komisji Wyborczej kompetencje do organizowania wyborów, a obywatelom – prawo do informacji.

20 kwietnia 2020 r., niespełna trzy tygodnie przed wyborami, wiedzieliśmy tylko tyle: 

„Wybory prezydenckie mają wyznaczoną datę na 10 maja 2020 r. W Polsce obowiązuje Kodeks wyborczy, na mocy którego wybory przeprowadza PKW. Na trzy tygodnie przed terminem nie wiadomo jednak, kiedy wybory się odbędą ani w jakim – tradycyjnym czy korespondencyjnym – trybie. A podpisana przez prezydenta ustawa zniosła obowiązek poinformowania obywateli o trybie wyborów na 21 dni przed głosowaniem.

Nie wiadomo również kto wybory zorganizuje – Prezydent RP zatwierdził odebranie Państwowej Komisji Wyborczej jej podstawowych kompetencji. Jednocześnie prawo, na mocy którego wybory Prezydenta RP ma organizować minister aktywów państwowych, nie obowiązuje – ustawą zajmuje się obecnie Senat.

Art. 102 tzw. tarczy antykryzysowej głosi: W okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii przy przeprowadzaniu wyborów powszechnych na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej zarządzonych w 2020 r. nie stosuje się przepisów ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. – Kodeks wyborczy (Dz. U. z 2019 r. poz. 684 i 1504 oraz z 2020 r. poz. 568) w zakresie:

1) podawania w formie obwieszczenia do wiadomości wyborców informacji, o których mowa w art. 16 § 1;

2) wydawania zaświadczeń o prawie do głosowania;

3) przekazywania wyborcom informacji, o których mowa w art. 37d § 1;

4) głosowania korespondencyjnego, o którym mowa w art. 53a;

5) głosowania przez pełnomocnika;

6) ustalania przez Państwową Komisję Wyborczą wzoru karty do głosowania i zarządzania przez nią druku tych kart”.

Tydzień później – 27 kwietnia – pisaliśmy o ograniczeniu nadrzędnej roli PKW w procesie wyborczym (m.in przez art. 102 tarczy antykryzysowej), a także o niedochowaniu terminów przewidzianych w Kodeksie wyborczym. Nadal nie było pewne, czy 10 maja będziemy wybierać prezydenta RP, a jeśli tak – to w jaki sposób. 

„Stan epidemii i zmienne prawo nie pozwalają Państwowej Komisji Wyborczej realizować kalendarza wyborczego. A przestrzeganie jego sztywnych terminów – powoływania komisji, wyznaczania obwodów do głosowania, publikowania obwieszczeń, informowania o sposobie oddawania głosu, czasie pracy komisji czy wydawania zaświadczeń o prawie do głosowania - jest gwarancją rzetelności wyborów.

PKW nie przeprowadza już wyborów. Kodeks Wyborczy – chociaż obowiązuje – nie jest przestrzegany. O tym, jak wybory mają przebiegać, mówią dzisiaj:do 10 kwietnia 2020 r. pełnomocnicy wyborczy w imieniu komitetów mieli czas na zgłaszanie kandydatów do składów obwodowych komisji wyborczych, a do 20 kwietnia 2020 r. komisarze wyborczy mieli czas na powołanie obwodowych komisji wyborczych

  • postanowienie Marszałka Sejmu RP z dnia 5 lutego 2020 r. w sprawie zarządzenia wyborów Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
  • Kodeks Wyborczy ograniczony art. 102 tzw. Tarczy antykryzysowej 2.0
  • art. 102 tzw. tarczy antykryzysowej 2.0

decyzja premiera o rozpoczęciu przygotowań do wyborów przez Pocztę Polską oraz Polską Wytwórnię Papierów Wartościowych. 
Zobaczcie, które z terminów organizacji wyborów nie zostały dotrzymane i tym samym uniemożliwiają legalne przeprowadzenie wyborów prezydenckich w dniu 10 maja br.: 

  • do 6 kwietnia 2020 r. komisarze wyborczy mieli czas na utworzenie obwodów w szpitalach, domach pomocy społecznej, więzieniach, aresztach i domach studenckich oraz ustalenie ich granic, siedzib i numerów

 → obwody częściowo utworzono, ale samorządy oraz szefowie placówek zgłaszają problemy: jak głosować w DPS-ie, w którym są zarażeni na COVID-19?

  • do 10 kwietnia 2020 r. pełnomocnicy wyborczy w imieniu komitetów mieli czas na zgłaszanie kandydatów do składów obwodowych komisji wyborczych, a do 20 kwietnia 2020 r. komisarze wyborczy mieli czas na powołanie obwodowych komisji wyborczych

→ Komisje zostały powołane, ale nie w pełnym składzie. Według wypowiedzi rzecznika Krajowego Biura Wyborczego, Tomasza Grzelewskiego, 20 kwietnia na 239 tys. potrzebnych członków komisji, zgłoszonych było 119 tys. 266.

W niektórych miejscowościach komisarze nie powołali większości komisji np. w Sopocie powołano 2 na 21 wymaganych.”

W maju 2020 r. ciągle ważyły się losy terminu wyborów prezydenckich. 5 maja Senat podjął uchwałę, w której rekomendował odrzucenie projektu Ustawy w sprawie ustawy o szczególnych zasadach przeprowadzania wyborów powszechnych na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej zarządzonych w 2020 r., która wprowadziłaby głosowanie korespondencyjne jako obowiązujący sposób oddania głosu.

Dyspozycja trzecia: głosowanie korespondencyjne, termin wyborów przeniesiony

7 maja, podczas 11. posiedzenia Sejmu, posłowie i posłanki odrzucili uchwałę Senatu. Jak pisaliśmy w podsumowaniu posiedzenia Sejmu: głosowanie odbyło się w cieniu wydanego wieczór wcześniej oświadczenia Jarosława Gowina i Jarosława Kaczyńskiego, zgodnie z którym, wbrew wcześniejszym zapowiedziom, posłowie Porozumienia mieli zagłosować za ustawą korespondencyjną w zamian za późniejszy termin wyborów.” 

11 maja posłowie PiS-u zgłosili projekt nowej ustawy przywracającej możliwość oddania głosu w lokalu wyborczym, a chętnym oraz osobom objętym kwarantanną skorzystanie z możliwości głosowania korespondencyjnego. W ekspresowym tempie, bo 12 maja, odbyło się trzecie czytanie projektu. Po rozpatrzeniu poprawek Senatu ustawa trafiła na biurko prezydenta 2 czerwca 2020 r. i tego samego dnia została podpisana. Jednocześnie 2 czerwca 2020 r. straciła moc ustawa o powszechnym głosowaniu korespondencyjnym (uchwalona 7 maja, podpisana 8 maja). 

3 czerwca Marszałek Sejmu Elżbieta Witek wydała postanowienie w sprawie zarządzenia wyborów Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Pierwsza tura wyborów prezydenckich odbyła się 28 czerwca 2020 r.

W trakcie kampanii pisaliśmy także o tym, co to znaczy, że wybory są powszechne, równe i bezpośrednie a głosowanie tajne, zachęcamy do lektury:

https://mamprawowiedziec.pl/czytelnia/artykul/co-oznacza-ze-wybory-sa-powszechne

https://mamprawowiedziec.pl/czytelnia/artykul/co-oznacza-ze-wybory-sa-rowne

https://mamprawowiedziec.pl/czytelnia/artykul/co-oznacza-ze-wybory-sa-bezposrednie

https://mamprawowiedziec.pl/czytelnia/artykul/co-to-znaczy-ze-glosowanie-jest-tajne